Jerzy Kamas: Miłość życia odkrył dopiero po 40-tce. Związki były dla niego zagadką
2025-08-19
Autor: Tomasz
Jerzy Kamas, znany aktor, obezwładnił środowisko filmowe Łodzi swoim wyglądem i talentem. Po dwóch nieudanych próbach, udało mu się w końcu dostać na studia aktorskie, gdzie szybko zdobył uznanie, a kobiety go adorowały. Jednak on wybrał drogę skromności, co zyskało mu reputację "niezdobytnego kawalera".
Pierwsza miłość przyszłego aktora, Ewa Miękus, z którą wkrótce wziął ślub, okazała się krótkotrwała. Po szybkim rozwodzie Kamas postanowił unikać poważnych związków, obawiając się kolejnej "pomyłki", jak określał swoje małżeństwo.
Przez dekadę występów w teatrze, Kamas skupił się na karierze, jednak w końcu trafił na Aleksandrę Śląską. Ich związek był tematem plotek, ale on wciąż unikał trwałych relacji. Jego serce skradła Wiesława Niemyska, lecz obietnica małżeństwa szybko okazała się nieodpowiednia.
Miłość i rodzina — nowy rozdział życia Jerzego Kamasa
Prawdziwe szczęście przyszło do Kamasa, gdy poznał Beatę, o 15 lat młodszą od siebie. Ich związek przyniósł mu radość, a on sam przyznał w wywiadzie: "Odnaleźć sens życia to skarb, który znalazłem przy niej". Para doczekała się dwóch synów i spędzała czas w spokojnym domku nad morzem.
Jerzy był znany z zamiłowania do pracy i na scenie zawsze dawał z siebie wszystko, mimo zmagania z chorobą. Wciąż występował, ciesząc się każdą chwilą, gdyż scena była jego prawdziwym życiem.
Nie tylko aktor, ale też człowiek z pasją
Kamas był tytanem pracy, jak pisał Witold Sadowy, i nawet w obliczu choroby nie myślał o emeryturze. Kochał swoją profesję, bo to ona przynosiła mu radość i pozwoliła na wyrażenie emocji.
Niestety, Jerzy Kamas odszedł w 2015 roku, ledwie półtora miesiąca po swoich 77. urodzinach. Jego śmierć była ogromnym wstrząsem dla przyjaciół i wiernych fanów, którzy towarzyszyli mu w ostatniej drodze. Jego życie pokazało, że miłość i szczęście mogły przyjść nawet w późniejszych latach, czyniąc je wartymi oczekiwania.