Joanna Mucha: "Nie boję się dymisji, czuję wściekłość"
2025-06-05
Autor: Michał
Joanna Mucha nie bierze jeńców!
Po wyborach w Polsce Joanna Mucha, były minister edukacji, wyraziła swoją szokującą opinię na temat obecnej sytuacji politycznej. W rozmowie ujawniła stany emocjonalne, które towarzyszą jej po porażce Platformy Obywatelskiej, oraz podkreśliła, że nie obawia się dymisji.
Przyjmuję dymisję z pokorą
Mucha stwierdziła: "Nie boję się dymisji, zresztą już raz byłam zdymisjonowana... Dziś stawka jest zbyt wysoka, by milczeć". Jej zdaniem, nie mówiąc o problemach, narażamy przyszłość dzieci i młodzieży w Polsce na straty.
Niezadowolenie w PO
Mówiąc o Platformie, Mucha twierdzi, że od ostatnich wyborów w 2011 roku partia straciła kontakt z rzeczywistością. "Platforma zapomniała, co jest ważne dla Polaków i przestała rozumieć ich potrzeby" - zaznaczyła, dodając, że partia powinna być bardziej elastyczna i innowacyjna.
Zagrożenie ze strony populistów
Mucha podkreśliła, że jeśli Platforma nie przestanie działać w swoim dotychczasowym stylu, w 2027 roku do władzy dojdą populistyczne partie. "Jeśli władze Platformy będą kontynuować swój błąd, zaprzepaszczą szansę na zwycięstwo".
Wściekłość społeczna
"Czuję wściekłość, bo jako demokraci nie mieliśmy prawa przegrać tych wyborów!" - stwierdziła z determinacją Mucha.
Ruch na rzecz zmiany
Mucha zauważyła, że w jej byłej partii wiele osób podziela jej zdanie. "Jeszcze nigdy mój wpis nie wywołał takiej reakcji... Ludzie się denerwują, mają dość tego, co robią władze".
Platforma powinna się zjednoczyć
Micha mówi, że kluczowe jest, aby Koalicja Obywatelska istniała i podejmowała współpracę. "Nie jesteśmy maszynką do głosowania!" - podkreśliła, apelując o znaczenie korzystania z głosu wszystkich liderów.
Obietnice wobec wyborców
Mucha podkreśla, że muszą dopełnić obietnice wyborcze, aby odbudować zaufanie wyborców. "Mamy tylko 2,5 roku, by odzyskać ich zaufanie!" - zakończyła z zapałem.