Joe Biden do dziennikarki Miki Brzezinski: zapytaj swojego brata w Polsce
2024-07-09
Autor: Jan
Udzielając telefonicznego wywiadu telewizji MSNBC, Joe Biden musiał się zmierzyć z krytyką swojego startu w wyborach prezydenckich. Przekonywał, że nie stoi na straconej pozycji w starciu z Donaldem Trumpem. W trakcie wywiadu Biden podkreślał swoje osiągnięcia oraz zwracał uwagę na znaczenie amerykańskiego przywództwa międzynarodowego. W pewnym momencie zwrócił się bezpośrednio do prowadzącej program Miki Brzezinski, siostry ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce, Marka Brzezinskiego.
Joe Biden rozmawiał w programie „Morning Joe” z Joe Scarboroughiem i Miką Brzezinski. Prezydent USA stwierdził m.in., że „nie obchodzi go”, co myślą o nim partyjne elity i że „nigdzie się nie wybiera”. Zapewniał też, że wcale nie stoi na straconej pozycji w pojedynku z Donaldem Trumpem. Argumentował, że jest najlepszym kandydatem, by go pokonać. Biden przekonywał także, że świat „potrzebuje amerykańskiego przywództwa”.
Biden przypomniał, że jego działania jako senatora miały kluczowe znaczenie w procesie włączenia Polski, Czech i Węgier do NATO w latach 90. Był ważnym członkiem Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, która odgrywała istotną rolę w polityce międzynarodowej USA. Jego wsparcie przyczyniło się do poszerzenia NATO, co miało strategiczne znaczenie dla stabilności i bezpieczeństwa w Europie Środkowej.
Prezydent USA zaznaczył też swoją rolę w ostatnim rozszerzeniu NATO. Podczas jego prezydentury do sojuszu dołączyły Finlandia (4 kwietnia 2023 r.) i Szwecja (7 marca 2024 r.), stając się jego 32. członkiem.
Joe Biden odniósł się również do krytyków w liście do grupy demokratycznych kongresmenów, którzy wezwali go do wycofania się z wyścigu prezydenckiego. Napisał, że czuje głębokie poczucie obowiązku i zaufania, jakim obdarzyli go wyborcy Partii Demokratycznej. Podkreślił, że decyzja o kandydowaniu była wynikiem ich wyboru, a nie prasy, ekspertów czy darczyńców.
Podczas wywiadów i wystąpień na wiecach poparcia, Biden zapewniał, że nie zamierza wycofać swojej kandydatury. Głosy nawołujące go do ustąpienia przybrały na sile po debacie w telewizji CNN, w której na tle Trumpa wypadł niekorzystnie. Jednak Biden konsekwentnie twierdzi, że jego długie doświadczenie polityczne i międzynarodowe są niezbędne dla skutecznego przywództwa USA w nadchodzących latach.