Nauka

Makrela na skraju wyginięcia! Co to oznacza dla Polaków?

2025-10-03

Autor: Jan

Krytyczny stan makreli atlantyckiej

Badania ICES jednoznacznie wskazują na dramatyczny spadek populacji makreli atlantyckiej, która znalazła się poniżej wszelkich bezpiecznych poziomów biologicznych. Przy obecnym poziomie połowów istnieje aż 50% ryzyka, że stado nie odbuduje się do 2027 roku.

Nadmierne połowy to główny winowajca

Od 2010 roku, rybacy systematycznie przekraczają ustalone limity połowowe, osiągając średnio o 39% większe wartości niż zalecane przez naukowców. W 2024 roku połowy wyniosły około 897 tys. ton, podczas gdy eksperci ostrzegali, że maksymalna ilość powinna ograniczać się do 739 tys. ton.

Kto łowi najwięcej?

Norwegia, Wielka Brytania, Islandia, Wyspy Owcze, Rosja i Irlandia to główni gracze w połowie makreli. W 2024 roku Norwegia złowiła aż 250 tys. ton, co tylko potęguje problem braków w strategiach zarządzania tymi zasobami.

Polska na zakupy!

Codziennie Polacy sięgają po makrelę, często importowaną z krajów takich jak Norwegia i Irlandia. Obawy przed drastycznymi ograniczeniami połowów mogą prowadzić nie tylko do wyższych cen, ale i okresowej niedostępności tego popularnego w Polsce rybiego przysmaku.

Czy makrela zniknie z naszych stołów?

Najnowsze zalecenia ICES sugerują zastosowanie podejścia maksymalnego plonowania, aby odbudować populację. Bez międzynarodowego porozumienia, szanse na szybki powrót makreli do zdrowia są znikome.

Już czas działać!

Eksperci podkreślają, że odbudowa makreli może zająć lata, ale wymaga to ścisłego przestrzegania limitów przez wszystkie państwa. Tylko współpraca międzynarodowa i zdyscyplinowane podejście mogą uratować tę cenną rybę przed całkowitym wyginięciem!

Zagrożenia ekologiczne na horyzoncie

Dalsze ignorowanie zaleceń naukowców może doprowadzić do nie tylko ekologicznego, ale i ekonomicznego kryzysu w branży rybołówstwa. Bez efektywnych działań i scentralizowanej polityki zarządzania zasobami, makrela może wkrótce stać się luksusem, którego już wkrótce nie zobaczymy w naszych sklepach.