Julia Szeremeta zdobywa srebro, ale kontrowersje nie cichną! Prezydent Duda wywołał burzę
2024-08-11
Autor: Michał
Jesteśmy świadkami niezwykłego sukcesu polskiej bokserki Julii Szeremety, która zdobyła srebrny medal olimpijski w kategorii 57 kg. Jest to pierwszy taki sukces dla Polski od dziesięcioleci, co napawa nas ogromną dumą. Jednakże, wpis prezydenta Andrzeja Dudy na ten temat wywołał prawdziwą burzę w mediach społecznościowych.
"Walczyła pięknie i dzielnie! Inne aspekty tej walki przykro komentować" - napisał prezydent Andrzej Duda na portalu X.
Prezydent Duda podkreślił, że jesteśmy ogromnie dumni z Julii Szeremety. Jednak odwoływanie się do "innych aspektów" walki wywołało falę komentarzy i kontrowersji. Chodzi o kwestie związane z płcią rywalki Polki, 28-letniej Lin, która została zdyskwalifikowana podczas ubiegłorocznych mistrzostw za niezdanie testu ustalającego płeć.
"Wolałbym mieć prezydenta, który ma odwagę powiedzieć oczywistą prawdę, że tym innym aspektem był walczący z nią mężczyzna" - skomentował poseł Konfederacji Sławomir Mentzen.
"Właśnie chciałbym wyjaśnić te 'inne aspekty'. Czy chodzi o te fejki na temat płci rywalki? Naprawdę, pan jest prezydentem RP?" - zapytał biurokratycznym tonem Robert Maślak, biolog z Uniwersytetu Wrocławskiego i członek Nowej Lewicy.
Dyskusję podgrzał również aktywista Krzysztof Wroński: "Czyżbyś ścigał się z konfederatami na niechęć do osób trans i ataki na kobiety, które nie mieszczą się w konserwatywne kanony?".
Również Dorota Spyrka z Partii Razem nie pozostawiła suchej nitki na sprawie: "Nie, nie jestem dumna z osoby, która reprezentując Polskę, upokarza przeciwniczkę. Niektórzy mówią, że to młoda dziewczyna z niskim kapitałem kulturowym, ale jak widać, jest na równi z kapitałem kulturowym Andrzeja Dudy. Wstyd".
Międzynarodowy Komitet Olimpijski w zeszłym roku pozbawił Międzynarodową Federację Boksu (IBA) statusu organu zarządzającego boksem i przejął kontrolę nad zawodami olimpijskimi. MKOl dopuścił do rywalizacji Yu Ting Lin, uznając testy IBA za bezprawne i niewiarygodne.
Kontrowersje wzrosły tuż przed finałową walką, kiedy na profilu społecznościowym Julii Szeremety pojawiły się posty wyśmiewające jej rywalkę w kontekście płci. Jednak po walce polska bokserka odcięła się od tych wpisów: "W trakcie igrzysk to nie ja zarządzałam swoim profilem w mediach społecznościowych. Chciałam się odciąć, więc w tym czasie posty wrzucał ktoś inny" - skomentowała.
Nie tylko medale są omawiane, ale również niezwykle istotne aspekty społeczne i kulturowe, które towarzyszą takim międzynarodowym wydarzeniom. Julia Szeremeta mimo wszystkich kontrowersji reprezentuje Polskę z dumą, pokazując, że sport to nie tylko wynik, ale także wartości i postawy, które przekraczają granice ringu.