Rozrywka

Justyna Gradek Odsłania Kulisy Współpracy z Blanką Lipińską: "Ważyłam 54 kg, a i tak słyszałam o swoim wystającym brzuchu"

2025-07-10

Autor: Ewa

Justyna Gradek: Zadziwiające odważne wyznania

Justyna Gradek, znana nie tylko z kontrowersyjnych związków i estetycznych operacji, takich jak powiększenie biustu, dziś dzieli się swoimi szokującymi wspomnieniami z czasów, gdy zaczynała w show-biznesie. Jej kariera nabrała rozpędu po pierwszych sesjach zdjęciowych, które otworzyły jej drzwi do większej sławy.

Przyznaje, że za decyzją o chirurgii plastycznej kryła się chęć przystosowania do ówczesnych standardów piękna. Gdyby nie te zmiany, mogłaby nigdy nie poznać kulis KSW.

Współpraca z Blanką Lipińską: Dyscyplina i kompleksy

W czasie, gdy Justyna pracowała jako "ring girl", opiekę nad wizerunkiem sprawowała Blanka Lipińska. To ona wprowadzała surowe zasady dotyczące formy fizycznej i dyscypliny, co prowadziło do stresujących sytuacji.

Gradek wspomina, jak trudne było dla niej spełnienie tych norm. "Miałam 175 cm wzrostu i ważyłam zaledwie 54 kg. To naprawdę za mało, a mimo to słyszałam, że mam wystający brzuch. Cały czas czułam presję, żeby mieć idealną sylwetkę. Musiałam zmagać się z głodówkami i tabletkami, które miały pomóc mi w osiągnięciu płaskiego brzucha," opowiada z emocjami.

Czas spędzony z mentorką ma znaczenie

Mimo trudnych chwil, Justyna docenia czas spędzony u boku Blanki Lipińskiej. Owocem ich współpracy był gościnny występ Justyny w ekranizacji książki "Kolejne 365 dni", co przyniosło jej nowe możliwości.

Dziś Gradek chce wyprzeć się starych kompleksów i z nadzieją spogląda w przyszłość.