Katastrofa Polaków na Mistrzostwach Świata! Thurnbichler złamał plany, Piotr Żyła kończy przygodę
2025-03-06
Autor: Michał
Po dwóch pierwszych skokach w konkursie drużynowym, Polska zajmowała zaledwie ósme miejsce, co było ogromnym rozczarowaniem na starcie zawodów. W pierwszej rundzie Aleksander Zniszczoł oraz Jakub Wolny nie zaprezentowali się z najlepiej, co wpłynęło negatywnie na morale drużyny.
Od momentu trzeciego skoku Pawła Wąska, sytuacja zaczęła się zmieniać. Polska ekipa rozpoczęła walkę o piąte miejsce, które znów stało się w zasięgu, jednak trudno przewidzieć, jakie byłyby wyniki, gdyby Zniszczoł i Wolny skakali na swoim optymalnym poziomie.
To były emocje! Polacy doświadczyli najgorszego wyniku na Mistrzostwach Świata od dwudziestu lat, podczas gdy sensacyjni mistrzowie świata zdobyli złoto.
Dawid Kubacki, mimo trudności, wyraził swoje opinie na temat swojej roli w ekipie. Podkreślił, że nie przyjechał jako faworyt, ale był gotowy do rywalizacji.
Thomas Thurnbichler, trener drużyny, przyznał, że nie wszystko poszło zgodnie z planem. "To była piękna walka o piąte miejsce, rozpoczęta od trzeciego skoku. Niestety, nie udało się" - dodał. Decyzja o pozostawieniu Zniszczoła w pierwszej grupie wynikała z jego dobrego występu w treningach i serii próbnej.
"Olek miał dać nam rozpęd, a Kuba miał to podtrzymać, niestety stało się inaczej" - skomentował Thurnbichler. Paweł Wąsek pokazał najwyższy poziom w drużynie, notując możliwą dziesiątą lokatę w konkursie indywidualnym, co potwierdza jego potencjał.
Trener stwierdził: "Strategia była jasna, Paweł miał dać nam przewagę przed skokiem Dawida, który miał dobry dzień. Niestety, medale były naszym głównym celem i piąte miejsce byłoby dobrym wynikiem".
Niestety, dla Piotra Żyły mistrzostwa świata w Trondheim zakończyły się na etapie drużynowym. Thurnbichler potwierdził, że nie będzie zmian w składzie przed konkursem indywidualnym i Żyła nie wystąpi. "Kuba był w lepszej formie w tym sezonie" - przyznał trener.
Mistrzostwo Świata zdobyli Słoweńcy, którzy wyprzedzili Austrię oraz Norwegię. Polska drużyna straciła aż 106,9 punktu do podium. Czy Polacy zdołają się odbudować w przyszłych zawodach? To pytanie pozostaje otwarte.
Z Trondheim - Tomasz Kalemba, Interia Sport.