Sport

Kibice Legii Warszawa szokują! Bojkot PZPN i policji po skandalicznych wydarzeniach

2025-05-03

Autor: Tomasz

Finał Pucharu Polski z kontrowersjami

Mecz pomiędzy Legią Warszawa a Pogonią Szczecin dostarczył nie tylko emocjonujących chwil na boisku, gdzie "Wojskowi" zwyciężyli 4:3, ale również dramatycznych sytuacji przed stadionem.

Chaos na PGE Narodowym

Zanim piłkarze weszli na murawę, kibice Legii mieli ogromne trudności z dostaniem się na PGE Narodowy. Zaledwie w 27. minucie meczu udało im się zająć miejsca i rozpocząć doping dla swojej drużyny.

Interwencja policji i brutalne zatrzymania

Według komunikatu stołecznej policji, finał Pucharu Polski zgromadził nie tylko pasjonatów futbolu, ale także zamieszek. Przy próbie wejścia na stadion, wielu kibiców zaatakowało ochronę niebezpiecznymi przedmiotami. Policja, wspierająca służby porządkowe, interweniowała, co zakończyło się zatrzymaniem ponad 30 uczestników, w tym posiadaczy nielegalnych substancji.

Ultras „Nieznani Sprawcy” apelują o zaniechanie skandalicznych działań

Kolejnego dnia kibice wyrazili swoje oburzenie w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Grupa ultrasów z "Nieznani Sprawcy" zwróciła uwagę na agresywne traktowanie ze strony policji i PZPN.

W oświadczeniu stwierdzili: "Zamiast wspierać pozytywne aspekty kibicowania, PZPN razem z policją starają się zniszczyć to, co wspólnie budujemy. Nasza obecność na stadionach to zasługa niezwykłej atmosfery, którą tworzymy. To nie tylko widowisko, to nasza pasja. Takie zachowanie ze strony władz jest nieakceptowalne."

Kibice zapowiadają bojkot

W odpowiedzi na zaistniałe wydarzenia, ultras ogłosili bojkot. Stwierdzili, że jeśli ich drużyna awansuje do kolejnego finału, będą uczestniczyć jedynie pod warunkiem, że policja przestanie traktować ich jak przestępców.

"Nie damy się dłużej zastraszać." – brzmi ich mocne przesłanie. Kibice zapowiadają, że nie będą tolerować skandalicznych działań i nacisków na ich wolność. Ich determinacja w walce o godność jest teraz silniejsza niż kiedykolwiek."