Kiwior w ogniu krytyki po porażce Arsenalu! Co się stało na Emirates?
2025-08-07
Autor: Ewa
Niefortunny debiut Kiwiora w Arsenalu
Arsenal FC zainaugurował sezon towarzyski w ogromnym stylu, mierząc się z Villarreal na Emirates Stadium. Niestety, nie dla gospodarzy, którzy doznali bolesnej porażki, a Jakub Kiwior znalazł się w centrum uwagi z powodu błędów, które kosztowały drużynę utratę cennych bramek.
Mecz, który wprawił kibiców w osłupienie
Arsenal zaczynał mecz z nadziejami, lecz szybko rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te oczekiwania. Nicolas Pepe, były ulubieniec trybun, otworzył wynik dla Villarrealu. Karl Etta Eyong, wykorzystując słabości defensywy Arsenalu, podwyższył prowadzenie, a jedyne, co zdołał zrobić Christian Norgaard, to zdobyć bramkę kontaktową.
Ekipa z Londynu nie miała szans!
Druga połowa to kolejna seria zawodów dla „Kanonierów”. Arnaut Danjuma wykorzystał nieporozumienia w defensywie i zadał kolejny cios. Martin Odegaard ustalił wynik z rzutu karnego, a Arsenal odszedł z boiska z wynikiem 2:3, a w konkursie rzutów karnych przegrał 3:4.
Kiwior – kluczowe błędy w obronie
Jakub Kiwior, który spędził na murawie 62 minuty, został szybko zastąpiony przez Gabriela Magalhaesa. Krytycy nie oszczędzali Polaka – według ocen dziennikarzy "The Sun", Kiwior zaliczył niechlubną epidemię, uzyskując zaledwie 4 na 10 punktów za swoją grę. Niezdolność do wybijania piłki przed pierwszym golem oraz nieudana próba obrony przy bramce numer dwa to momenty, które wpisały się w czarną kartę tego meczu.
Co będzie dalej dla Arsenalu?
Porażka 2:3 z Villarrealem nie wróży dobrze przed nadchodzącym sezonem Premier League. Z kibicami wstrzymującymi oddech, pozostaje pytanie: czy Kiwior i jego koledzy zdołają się podnieść i poprawić swoje błędy, czy również w nowym sezonie będą musieli zmagać się z niewygodnymi pytaniami? Jedno jest pewne – lutnia potrzeba im jak najszybciej!