Kraj

Kłopoty PiS z Trumpem: Jak wpływowy prezydent zamieszał polską polityką?

2025-03-09

Autor: Anna

W obliczu zmieniającej się sytuacji międzynarodowej, politycy Prawa i Sprawiedliwości zaczynają dostrzegać, że ich entuzjazm dotyczący Donalda Trumpa może być przedwczesny. Radość partii Jarosława Kaczyńskiego, gdy Trump obejmował urząd prezydenta USA, szybko przeradza się w krytyczne spojrzenie na jego politykę, która, wydawałoby się, nie sprzyja polskim interesom.

W czasach, gdy Trump triumfował, wielu działaczy PiS miało nadzieję, że jego prezydentura przyniesie Polsce korzyści – wizerunkowe i polityczne. Być może liczyli również na wizytę prezydenta w Polsce oraz wsparcie dla kandydata PiS w zbliżających się wyborach. Jednak rzeczywistość okazała się zgoła inna.

Rosnące napięcia w relacjach amerykańsko-ukraińskich, wynikające z działań Trumpa, rysują przed Polską niepokojący obraz. Prezydent USA, zamiast wspierać sojusznika w obliczu rosyjskiej agresji, wydaje się bardziej skłonny do słów usprawiedliwiających Władimira Putina. Takie postawy z pewnością nie sprzyjają wizerunkowi PiS, który od lat sprzeciwia się rosyjskim działaniom i stawia na Ukrainę jako kluczowego partnera w regionie.

Donald Trump, zwany z początku „sojusznikiem”, zaczyna być postrzegany jako osoba, która, nieświadomie lub świadomie, staje się częścią gry politycznej mającej na celu osłabienie NATO i Unii Europejskiej. Politycy PiS, obawiając się odizolowania w unijnym kontekście, muszą unikać związania swoich losów z tak nieprzewidywalnym sojusznikiem. Niepokój potęguje fakt, że coraz więcej Polaków zaczyna dostrzegać, że wybory w USA mogą wpłynąć na ich przyszłość w Europie.

Polityka, w której Trump i Putin stawiają na osłabienie zachodnich sojuszy, z pewnością nie jest tym, co Polska potrzebuje w obecnej chwili. Opinie z tej perspektywy mogą jawić się jako alarmujące, zwłaszcza że PiS po wielu latach krytyki Rosji zdaje się stawać po stronie dyskursu, który jedynie wzbogaca narrację Kremla.

Ruchy polityczne w Polsce są obecnie dynamiczne, a spadek zaufania do Trumpa może negatywnie wpłynąć na postrzeganie PiS wśród obywateli. Głosowania, które zbliżają się w 2024 roku, mogą przynieść niespodzianki, jeśli elektorat uzna, że obecna władza nie jest w stanie realizować swoich obietnic w obliczu zmieniającej się międzynarodowej układanki.

Ironiczne jest, że w obliczu oskarżeń o bycie „agentami Putina”, polityka PiS staje w obliczu poważnej krytyki z wielu stron, a ich sojusz z kontrowersyjnym prezydentem amerykańskim może okazać się zgubny. Dla liderów PiS czas na przemyślenia, kto ich rzeczywistym sojusznikiem i kim powinni zawiązywać sojusze, aby zabezpieczyć przyszłość Polski. Ich związki z Trumpem mogą bowiem przerodzić się w poważny problem, jeśli amerykańska polityka nie zmieni kursu.

Mając na uwadze tę sytuację, z pewnością warto zastanowić się nad tym, kogo ze światowych liderów warto wspierać, bo może to być kluczowe dla przyszłości naszego kraju.