Koalicjant krytycznie ocenia postawę Zbigniewa Ziobry. "Komisja mogła poczekać"
2025-02-04
Autor: Tomasz
W rozmowie z Polsat News, Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do sprawy Zbigniewa Ziobry oraz nieskutecznej próby doprowadzenia go przed komisję ds. Pegasusa. Polityk podkreślił, że "do końca nie rozumie tej emocji", a jednocześnie zaznaczył, że zachowanie Ziobry można uznać za skandaliczne, bowiem "nikt nigdy tego tak nie olewał, ani nie próbował upokorzyć instytucji państwa, parlamentu i wyborców". "Nie chodzi tu tylko o posłów, lecz o wyborców, którzy udzielili mandatu i oczekują, abyśmy zadawali odpowiednie pytania" – dodał.
Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że w poprzednich kadencjach politycy, nawet ci z opozycji, chętnie stawali przed komisjami śledczymi. "Odpowiadali na pytania przez wiele godzin, nie było z tym problemu. Dlaczego teraz nikt nie jest w stanie tego zrobić?" – pytał.
W kontekście możliwości głosowania nad karą porządkową dla Zbigniewa Ziobry, która wynosi 30 dni aresztu, wicepremier stwierdził: "Uważam, że komisja mogła poczekać". Podkreślił, że "stworzyło to kolejne zamieszanie".
Kosiniak-Kamysz zaznaczył również, że na razie partia PSL nie podjęła decyzji w sprawie głosowania nad uchwałą o uchylenie immunitetu dla Ziobry. "Będziemy o tym rozmawiać, nasz klub spotyka się dzisiaj. Wysłuchamy także argumentacji przewodniczącej Magdaleny Sroki" – mówił. Według niego, Zbigniew Ziobro powinien jak najszybciej odpowiedzieć przed komisją śledczą.
W piątek 31 stycznia, zgodnie z postanowieniem sądu, policja zatrzymała Zbigniewa Ziobrę w siedzibie TV Republika, aby doprowadzić go przed komisję. Jednak Ziobro nie stawił się na posiedzenie na czas, co skłoniło komisję do zainicjowania procedury nałożenia na niego kary porządkowej w postaci 30 dni aresztu. Jak mówi ekspert, Antoni Dudek, ta sytuacja może mieć poważne konsekwencje dla Ziobry oraz jego politycznej przyszłości. Wszyscy z niecierpliwością czekają na rozwój wydarzeń w tej sprawie!