Kobieta straciła 100 000 zł przez oszustów "na pracownika banku"!
2025-02-27
Autor: Michał
Szokująca historia z powiatu międzychodzkiego!
W ubiegły poniedziałek policjanci przyjęli zgłoszenie od kobiety, która padła ofiarą oszustwa, metodą znaną jako "na pracownika banku". Cała sytuacja rozpoczęła się od telefonu z infolinii jednego z banków. Oszust podający się za pracownika Departamentu Ochrony Danych Osobowych poinformował ją, że ktoś próbuje wziąć na jej dane dużą sumę kredytu.
Przestępca wywarł na kobiecie ogromną presję, sugerując, że aby chronić swoje środki, musi "wyzerować" swoją zdolność kredytową, zaciągając kredyt na swoje konto. Z chwilą, gdy kobieta wyraziła zgodę, została zastraszona przez rzekomych przedstawicieli banku, którzy twierdzili, że policja i prokuratura prowadzą w tej sprawie śledztwo. Ostrzegali ją, że brak współpracy z nimi może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi.
W trakcie rozmowy do oszustwa dołączyła kolejna osoba, podająca się za pracownika Departamentu Bezpieczeństwa Banku, która wprowadzała ją w dalsze działania. Kobieta udała się do placówki bankowej w Międzychodzie i zaciągnęła kredyt w wysokości 100 tysięcy złotych. Nie otrzymała jednak gotówki od razu. Po wyjściu z budynku banku pokierowana przez oszustów, udała się do Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie również znajduje się oddział tego banku. Tam wypłaciła całą kwotę kredytu.
Nie mając pojęcia, że jest ofiarą przestępstwa, w drodze do galerii handlowej w Gorzowie, zdecydowała się na dalsze instrukcje oszustów. Na miejscu skorzystała z wpłatomatu, gdzie w ponad 20 transakcjach przekazała całą kwotę, korzystając z kodów QR, które jej podano. Następnie była przekonana, że musi wrócić do domu i czekać na telefon od prokuratora.
Gdy jednak nie otrzymała żadnego telefonu, skontaktowała się ze swoim synem, który szybko zrozumiał, że coś jest nie tak. Próbując zweryfikować prawdziwość pracowników banku, natrafił na mur - oszuści byli zbyt sprytni.