Finanse

Kolejny bank zarabia na kryptowalutach! KNF nie spuszcza z oka nowego gracza

2024-07-13

Autor: Marek

Biuro Maklerskie Alior Banku wprowadziło do swojej oferty dwie najpopularniejsze kryptowaluty: bitcoin i ethereum, ale nie jako same kryptowaluty, lecz w formie kontraktów na różnicę cenową (CFD). Inwestorzy spekulują nie na wartości kryptowalut, ale na wzrostach lub spadkach ich cen.

- To prawdziwa sensacja na polskim rynku finansowym, ponieważ regulowana instytucja finansowa wchodzi na rynek kryptowalut – mówi Marcin Daniecki ze Stowarzyszenia Cloud Community Europe Polska. Przypomnijmy, że Alior Bank to nie pierwszy bank, który wprowadził takie instrumenty; w czerwcu 2022 r. Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska (DM BOŚ) również wprowadził kontrakty terminowe na bitcoina i ethereum.

Przykładowo, Biuro Maklerskie Alior Banku oświadczyło, że aż 74 proc. rachunków inwestorów detalicznych ponosi straty finansowe w wyniku handlu kontraktami CFD. - Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy – ostrzega bank swoich klientów.

KNF podkreślił, że wszelkie oferty muszą transparentnie informować o ryzykach związanych z dźwignią finansową i spekulacją. Od inwestorów niedoświadczonych wymagany jest depozyt zabezpieczający wynoszący minimum 50 proc. wartości nominalnej kontraktu.

Obecność banków w sektorze kryptowalut może również być związana z nadchodzącymi regulacjami unijnymi dotyczącymi kryptoaktywów, które mogą otworzyć nowe możliwości inwestycyjne. - Czyżby w niedalekiej przyszłości mogliśmy zobaczyć ETF na bitcoina stworzony przez polski bank? - zastanawia się Daniecki.

Aktualnie trwają również prace nad ustawą o kryptoaktywach, która zaimplementuje przepisy unijnego rozporządzenia MiCA do polskiego prawa. Jest to pierwszy kompleksowy akt prawny regulujący rynek kryptoaktywów, który ma na celu zabezpieczenie inwestorów oraz zwiększenie przejrzystości rynku.

Karolina Wysota, dziennikarka money.pl