Kołodziejczak: 'Czekam na kroki Ministerstwa, potem wyjdę z własnymi propozycjami'
2025-10-09
Autor: Tomasz
Michał Kołodziejczak, były wiceminister rolnictwa i poseł KO, zaskoczył swoją zapowiedzią, że da Ministerstwu Rolnictwa kilka dni na przedstawienie konkretnych propozycji dotyczących trudnej sytuacji rolników. Jeśli nie zobaczy oczekiwanych działań, sam przedstawi rozwiązania przez organizację Agrounia.
W Polsce rolnicy zmagają się z problemem rosnącej ilości plonów, które nie znajdują odbioru. Jednym z przykładów są małżeństwo z Niewirkowa, które z powodu niedoboru skupu zdecydowało się na samozbiory pomidorów. Klienci mogą płacić tyle, ile uważają za stosowne, co daje im elastyczność w zakupie.
Ogłoszenia o samozbiorach są teraz na porządku dziennym, a zainteresowanie nimi osiągnęło rekordowy poziom. Mirosław Biedroń z Fundacji Zielona Przystań zauważa, że każda oferta od rolników spotyka się z dużym odzewem. Jednak nie sposób nie zauważyć, że to również wynik frustracji rolników, którzy nie mogą sprzedać swoich plonów na tradycyjnym rynku.
Kołodziejczak wskazuje na brak poważnego podejścia do polityki rolnej w Polsce, sprzeciwiając się braku długofalowych strategii rozwoju. "Ministerstwo powinno znaleźć rozwiązania, które pozwolą rolnikom przetrwać do następnego sezonu," mówi.
Sytuacja na rynku rolnym jest napięta, co według ministra Krajewskiego wynika z niekorzystnych warunków pogodowych oraz nadprodukcji niektórych gatunków. Rolnicy często borykają się z brakiem umów, które stabilizowałyby ich sytuację finansową.
Kołodziejczak podkreśla, że obecny rynek jest rozregulowany, a rolnicy są zmuszeni do działań, które są świadectwem ich desperacji. "Dobrze, że ludzie chcą pomagać rolnikom. To wsparcie jest niezbędne," dodaje, podkreślając, że obecna sytuacja wymaga natychmiastowych działań oraz realnych rozwiązań.