Koniec kadencji prezesa Starbucksa! Dlaczego jego "work-life balance" stał się przyczyną zwolnienia?
2024-08-14
Autor: Piotr
W ostatnich dniach na czołówkach wiadomości pojawiła się informacja o zwolnieniu Laxmana Narasimhana, dotychczasowego prezesa Starbucksa, w trybie natychmiastowym. Jego podejście do równowagi między pracą a życiem prywatnym wzbudziło wiele kontrowersji i ostatecznie przyczyniło się do jego odejścia z firmy.
Narasimhan zyskał uznanie za to, że regularnie brał udział w pracy baristów, zakładając zielony fartuch i spędzając z nimi cztery godziny miesięcznie. Jednak jego wyznanie w wywiadzie dla "Fortune", że nie pracuje po godzinie 18:00, okazało się niepopularne wśród akcjonariuszy. "Zadbaj o siebie, unikaj spotkań po 18:00, chyba że są naprawdę ważne", mówił. Takie podejście, choć ze słusznym przesłaniem, nie przeniosło się na wyniki finansowe firmy.
Niestety, wyniki finansowe Starbucksa pozostawiały wiele do życzenia. Spadki sprzedaży w Stanach Zjednoczonych i Chinach miały drastyczne konsekwencje – w ostatnim kwartale sprzedaż zmniejszyła się o 3%, a zysk netto spadł o 13% do 1,05 miliarda dolarów. To właśnie na tle tych liczby Narasimhan, który objął stanowisko w marcu 2023 roku, po roku pracy został zwolniony.
W jego miejsce mianowano Briana Niccola, obecnego dyrektora generalnego Chipotle, który został uznany za odpowiedniego lidera w kluczowym momencie dla firmy Starbucks. Niccol przynajmniej przez ostatnie pięć lat efektywnie kierował Chipotle, a jego kadencja przyczyniła się do wzrostu wartości akcji o 773%.
Mellody Hobson, nowa przewodnicząca rady nadzorczej Starbucksa, przyznała, że zarząd myślał o zmianach w przywództwie już od kilku miesięcy. Narasimhan nie radził sobie z wyzwaniami związanymi z brakiem doświadczenia w branży gastronomicznej, co ostatecznie doprowadziło do niepowodzeń firmy.
Niccol przyjął nowe wyzwanie z otwartymi ramionami. Pod jego zarządem Chipotle wprowadziło innowacje, które poprawiły wyniki sprzedaży. Starbucks z nadzieją spogląda w przyszłość, mając nadzieję, że Niccol odwiedzie firmę od problemów, z którymi borykała się pod rządami Narasimhana.
Oczekiwania wobec nowego prezesa są ogromne, a jego doświadczenie w branży gastronomicznej będzie kluczowe w dążeniu do przywrócenia zysków i stabilności. Czy Niccol odzyska blask Starbucksa, czy może spotka go los Narasimhana? Tylko czas pokaże!
Akcjonariusze z niecierpliwością oczekują na zmiany i liczą na to, że Starbucks na nowo stanie się liderem rynku kawowego.