Koniec milczenia! Wielkie koncerny na celowniku – Czy czas na sprawiedliwość klimatyczną?
2024-11-28
Autor: Katarzyna
W 2015 roku niemal 200 państw podpisało porozumienie paryskie, które miało na celu ograniczenie globalnego ocieplenia. Niestety, sposób działania tych krajów nie przynosi oczekiwanych rezultatów – emisje gazów cieplarnianych zamiast maleć, wciąż rosną. Wprowadzenie odnawialnych źródeł energii stoi pod znakiem zapytania, a głównym winowajcą tych niepowodzeń są wielkie koncerny paliwowe i energetyczne.
Po rekordowych zyskach, jakie koncerny osiągnęły w ostatnich latach, inwestują olbrzymie kwoty w lobbing polityczny i marketing, aby powstrzymać niezbędne zmiany w kierunku zrównoważonego rozwoju. Jak przypominają badania organizacji Oil Change International oraz Zero Carbon Analytics w raporcie "Big Oil in Court", liczba pozwów składanych przeciw najwięksi koncernom paliwowym praktycznie potroiła się od 2015 roku, sięgając 86 spraw.
Zaskakujące jest to, że 38% tych pozwów dotyczy rekompensat za szkody klimatyczne. Na kolejnych miejscach znajdują się oskarżenia dotyczące wprowadzania w błąd w reklamach dotyczących rzekomych działań na rzecz ochrony środowiska (16%) oraz niewystarczających działań mających na celu ograniczenie emisji (12%).
Odniesienie się do sytuacji piętnuje bezczynność tych firm. "Żadna z głównych firm paliwowych nie zobowiązuje się do wprowadzenia działań, które mogłyby zapobiec kryzysowi klimatycznemu, dlatego też społeczności sięgają po sądy, aby wymusić na nich odpowiedzialność" – mówi David Tong z Oil Change International.
Ale czy to naprawdę ma znaczenie? Fala pozwów może znacząco wpłynąć na wyniki finansowe tych koncernów, zniechęcając ich do dalszych inwestycji w infrastrukturę opartą na paliwach kopalnych. To wirusowa reakcja, która powoli może podważyć ich status oraz społeczny mandat do działania.
Równolegle z tymi działań eksplodował nowy nurt w nauce – atrybucja. Badacze są w stanie oszacować ekonomiczne skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych, kwotując straty na 20 bilionów dolarów w latach 1985-2018, które przypisuje się działalności 25 największych firm sektora paliwowego. ExxonMobil, Shell i BP są tu liderami, odpowiadając za straty przekraczające bilion dolarów.
Niektórzy odważni mieszkańcy, jak peruwiański rolnik Saúl Luciano Lliuya, już teraz stają przed sądem z pozwami przeciwko firmom takim jak RWE, aby walczyć o ochronę swoich ziem i życia przed skutkami zmian klimatycznych. "Dla nas procesy są ogromną nadzieją, gdyż nasze źródła utrzymania są zagrożone" – podkreśla Lliuya.
A jakie są wyniki tych postępowań? 50 z tych 86 pozwów złożono w USA, ale również w Europie, Australii i Nigerii, gdyż sprawy są wspierane nie tylko przez osoby prywatne, ale także przez organizacje pozarządowe i plemiona rdzenne. Przykładem skutecznego działania jest niedawna decyzja sądu w Holandii, który nakazał Shell znacznie ograniczyć swoje emisje.
Choć wiele spraw kończy się w sądzie, to każda akcja daje nadzieję na zwrócenie uwagi na kryzys klimatyczny i odpowiedzialność koncernów. "Pozwy mogą nie zakończyć kryzysu klimatycznego, ale stają się kluczowym narzędziem w walce o sprawiedliwość" – podsumowuje Tong. Czy nadszedł czas, by stanąć w obronie planety i domagać się odpowiedzialności? Większe zmiany mogą być jedynie skutkiem narastającego społecznego niepokoju.