Kontrowersje na Konferencji PKW: "Nie mamy nic do ukrycia!"
2025-06-01
Autor: Piotr
Podczas ostatniej konferencji prasowej Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) doszło do zaskakujących i napiętych momentów. Tematem rozmowy były kontrowersyjne instrukcje dotyczące spisywania numerów zaświadczeń przez członków komisji oraz mężczyzn zaufania.
Rafał Tkacz, szef Krajowego Biura Wyborczego (KBW), zapewnił, że zgodnie z jego wiedzą nie ma żadnych przepisów zakazujących tego typu praktyk. "To nie jest żadne przestępstwo ani problem" – stwierdził, podkreślając, że mężczyźni zaufania mogą dokumentować wydane zaświadczenia zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej.
W odpowiedzi na pytanie dziennikarza o brak oficjalnych komunikatów PKW, które mogłyby zabraniać tych działań, Tkacz ponownie zapewnił: "Nie mamy nic do ukrycia". Jednak odpowiedź nie rozwiała wątpliwości – dziennikarz wskazał, iż wspomniany fragment instrukcji był podpisany przez sędzię, przewodniczącą Okręgowej Komisji Wyborczej w Gdańsku.
W odpowiedzi na dalsze pytania o charakter instrukcji wydawanych przez Okręgowych Komisarzy Wyborczych, przewodniczący PKW Sylwester Marciniak zwrócił się do mediów: "Proszę Państwa, mamy hierarchię w Komisji Wyborczej i apeluję, aby zadawali Państwo dwa lub trzy pytania na konferencjach, aby nie przemieniały się one w niekończące się dyskusje".
PKW obiecała dokładną analizę zaistniałej sytuacji oraz przyznanie odpowiedzi na kolejnych briefingu. Marciniak podkreślił, że struktura organizacyjna komisji jest złożona, z 32 tysiącami obwodowych komisji podporządkowanych 49 okręgowym komisjom. Zapewnił, że PKW ma kontrolę nad sytuacją, która, jak dodał, "nie zmieni się".
Cała sytuacja budzi emocje i podkreśla napięcie, które towarzyszy obozowi wyborczemu, szczególnie w obliczu zbliżających się wyborów. Jakie będą konsekwencje i kwestie do wyjaśnienia po tych oskarżeniach? Czas pokaże, co jeszcze ujawnia w obliczu kolejnych konferencji prasowych.