Sport

Koszmar Igi Świątek w Pekinie! Kolejna rywalka zrywa się z gry!

2025-09-29

Autor: Marek

Poniedziałkowe zmagania na prestiżowym turnieju WTA 1000 w Pekinie przyniosły nieoczekiwane zwroty akcji, a festiwal kreczów zaskoczył nawet najbardziej zagorzałych fanów tenisa. Mecz Igi Świątek z Camila Osorio zakończył się przedwcześnie, gdyż Kolumbijka nie mogła kontynuować rywalizacji.

Największe emocje wzbudzał jednak pojedynek Qinwen Zheng, faworytki gospodarzy, która stawiała czoła Lindzie Noskovej w kluczowym starciu dnia. Mistrzyni olimpijska miała już za sobą trudną przeszłość z kontuzjami, z którymi zmagała się przez ostatnie miesiące.

Po nieudanym występie w pierwszej rundzie Wimbledonu, Zheng zniknęła ze świata profesjonalnego tenisa, a jej trudne powroty wiązały się z operacją łokcia. Z niecierpliwością oczekiwana przez fanów tenisistka, po kilku miesiącach bez gry, znów stawiła czoła wyzwaniom.

Mecz z Noskovą rozpoczął się z wysokiego C, a obie zawodniczki toczyły zażartą walkę od samego początku. Noskova, rozstawiona z numerem 26, szybko przejęła kontrolę, zdobywając pierwszego breaka. Gdy wydawało się, że Linсda zdominuje grę, Zheng zdołała wrócić do rywalizacji i wyrównać stan na 1:1.

Jednak mimo walki i determinacji, w trzecim secie Qinwen zaczęła odczuwać skutki swoich wcześniejszych kontuzji. Przeciwniczka wykorzystała okazję i szybko zdobyła przewagę, co zmusiło Zheng do przerwy medycznej.

Niestety, decyzja o rezygnacji z dalszej rywalizacji spadła jak grom z jasnego nieba. Mecz zakończył się przy stanie 6:4, 3:6, 3:0 na korzyść Noskovej, która awansowała do czwartej rundy.

To kolejny bolesny moment w karierze 22-letniej Chinki, która musi teraz stawić czoła nie tylko wyzwaniom na korcie, ale również obawom o swoją przyszłość w rankingu. A Iga Świątek? Znowu straciła rywalkę na drodze do potencjalnego półfinału. Jak potoczy się kariera Zheng? Czas pokaże!