Sport

Koszmar Lechii Gdańsk: Puszcza Niepołomice brutalnie przerwała passę!

2025-02-23

Autor: Anna

Lechia Gdańsk rozpoczęła nowy sezon w ekstraklasie z wielkimi nadziejami. Obiecała emocje na boisku po początku roku 2025, w którym zdobyła jeden punkt w meczu z Motorem Lublin (1:1), a następnie pokonała Lecha Poznań (1:0) i rozbiła Zagłębie Lubin na ich własnym terenie (3:1). Kibice z Gdańska z optymizmem czekali na ich starcie z Puszczą Niepołomice, która z początku wiosny zremisowała z Górnikiem Zabrze (1:1), a następnie przegrała dwa kolejne mecze z Zagłębiem (1:2) i Legią Warszawa (0:2).

Jednak Puszcza zaskoczyła wszystkich! Już w 18. minucie otworzyła wynik meczu. Herman Barkouski znalazł się w polu karnym i wykonał precyzyjne podanie do Piotra Mrozińskiego, który, trafiając w dalszy słupek, pokonał bramkarza Lechii, Szymona Weiraucha. Dla Puszczy była to zasłużona przewaga, biorąc pod uwagę, że ich nowy zawodnik Jani Atanasov trafił w poprzeczkę, a Roman Yakuba również groźnie strzelał po stałym fragmencie gry.

Lechia odpowiedziała akcją, w której Bohdan Wjunnyk miał szansę na wyrównanie, jednak gol został anulowany przez spalonego. Tuż przed przerwą, piłka ponownie trafiła w poprzeczkę bramki Puszczy po strzale Tomasza Neugebauera. Do przerwy na tablicy widniał wynik 1:0 dla gości.

Fani Lechii, którzy wywiesili transparent do prezesa Paolo Urfera, mieli nadzieję na lepszy występ w drugiej połowie. Niestety, to Puszcza zdobyła kolejną bramkę. W 60. minucie Mateusz Cholewiak został sfaulowany w polu karnym, a sędzia podyktował rzut karny. Artur Craciun pewnie wykorzystał tę sytuację, podwyższając prowadzenie na 2:0.

Lechia próbowała zdobywać bramki, lecz poza aktywnością Camilo Meny, ich wysiłki były nieudane. Tomas Bobcek miał szansę na zdobycie bramki głową, ale bramkarz Puszczy, Daniel Komar, był na posterunku. W końcówce meczu Gdańszczanie intensywnie atakowali, ale Mena i Bobcek zmarnowali kolejne okazje.

Ta porażka znacząco wpłynęła na układ tabeli. Puszcza zyskała przewagę nad Lechią, przeskakując ich w klasyfikacji i zdobywając lepszy bilans bezpośrednich spotkań. W pierwszej części sezonu Puszcza pokonała Lechię aż 4:1. Gdańszczanie znalazli się w bardzo trudnej sytuacji, zajmując obecnie przedostatnie miejsce w tabeli.

Lechia ma zaledwie 21 punktów, co stawia ich w bezpośrednim zagrożeniu spadkiem, wyprzedzając tylko Śląsk Wrocław. Na ten moment Lechia traci punkt do Puszczy i Zagłębia Lubin, które również są narażone na relegację. Każdy zespół walczy teraz o przetrwanie w ligowych rozgrywkach, a stawka jest niezmiernie wysoka.

Następne mecze będą kluczowe. Lechia zmierzy się na wyjeździe z Rakowem Częstochowa, podczas gdy Puszcza zagra z Motorem Lublin. Widzimy więc, że ekscytacja i niepewność w ekstraklasie trwają, a kibice powinni być gotowi na kolejne emocjonujące starcia!