Koszmarna podróż! Bartek relacjonuje chaos w pociągu nad morze.
2025-08-18
Autor: Ewa
Bartek w drodze do Ustki
Bartek, zmęczony planowaniem, postanowił wybrać się z Warszawy do Ustki pociągiem "Słonecznym". Bilet na tę sześciogodzinną trasę kosztował 75 zł, ale nie dawał gwarancji miejsca siedzącego. To właśnie ta niepewność stała się początkiem jego koszmaru.
Pociąg pełen pasażerów
Już na stacji Warszawa Zachodnia pociąg był prawie pełny. Bartka zszokowało, że po drodze, zatrzymując się w takich miejscach jak Warszawa Centralna, Gdańsk czy Sopotu, praktycznie nie było miejsc siedzących. "Pasażerowie walczyli o miejsce, a niektórzy w ogóle nie mogli wejść do pociągu!" - opowiada.
Trudności i napięta atmosfera
Podróż była szczególnie trudna dla osób starszych i rodzin z dziećmi. Bartkowi udało się dopaść do swojego miejsca, ale wokół panowała atmosfera niepewności. "Nie było mowy o skorzystaniu z toalety, a hałas między podróżnymi prowadził do dość napiętej atmosfery." Pasażerowie żartowali i krzyczeli, niektórzy z nich świętowali z alkoholem, co tylko potęgowało chaos.
Powrót gorszy niż podróż
Powrót z Ustki do Warszawy okazał się jeszcze gorszy. Bartek zastanawia się, czy transport regionalny w Polsce naprawdę powinien wyglądać w ten sposób. "Jak to możliwe, że w 2025 roku musimy znów znosić takie sceny, jak za dawnych lat?" - pyta retorycznie.
Reakcja Kolei Mazowieckich
W odpowiedzi na rosnącą krytykę, Koleje Mazowieckie ogłosiły zwiększenie liczby wagonów w pociągu "Słonecznym" podczas długiego weekendu. Do 31 sierpnia kursuje codziennie, ale władze przyznają, że brakuje systemu rezerwacji miejsc.
Koleje Mazowieckie obiecują zmiany
"Planujemy wprowadzenie systemu rezerwacji miejsc w przyszłości" - uspokajają. Codziennie o 6:17 pociąg wyrusza z Warszawy Zachodniej, a powrót następuje o 15:10. Mimo zapewnień o klimatyzowanych wagonach, sytuacja w pociągu staje się nie do zniesienia.
Podsumowanie doświadczeń podróżnych
Kiedy do Ustki dotrzymywali po godzinach walki o miejsce, Bartek podsumowuje: "Nie dałem rady! To była jedna z najgorszych podróży w moim życiu, mimo obietnic o komfortowych warunkach." Ciekawe, co innego podróżni z tego wyciągną?