Koszty masła w Rosji osiągają niebotyczne ceny! Eksperci wskazują nietypowe przyczyny!
2024-11-02
Autor: Agnieszka
Ceny masła w Rosji osiągnęły szokujący poziom, a za kostkę 250-gramową trzeba zapłacić prawie 300 rubli, co oznacza, że kilogram kosztuje już ponad 10 dolarów! To tak drogo, że klienci w sklepach zaczęli kraść masło, zmuszając właścicieli do podejmowania drastycznych kroków, takich jak zamykanie kostek masła w plastikowych pojemnikach dostępnych tylko przy kasie.
W obliczu tak dramatycznego wzrostu cen, władze rosyjskie zaczęły pilnie poszukiwać możliwości importu. Według wyliczeń Rosstatu, ceny masła wzrosły o 25,7% od początku stycznia do końca października 2024 roku. Z kolei Rusprodsojuz, stowarzyszenie producentów żywności, twierdzi, że to wzrost o około 20%.
Związek producentów przetworów mlecznych, Sojuzmołoko, wskazuje na nietypową przyczynę tej sytuacji – Rosjanie zjedli w tym roku niezwykle dużo lodów. Zarówno lody, jak i masło mają wspólny surowiec – mleko. Wzrost zakupu mleka przez lodziarzy oznaczał mniejsze ilości dla mleczarni, a tym samym mniejsze ilości masła, co prowadzi do wzrostu cen.
Prezes Sojuzmołoka, Artiom Biełow, w rozmowie z portalem Ura.ru podkreślił, że rosnący popyt na lody wpłynął również na ceny śmietany. W odpowiedzi na kryzys rynkowy Rosja decyduje się na interwencyjny import 20 tys. ton masła z Turcji, Indii i Iranu, co jest wynikiem nadzorujących instytucji rolnych w Rosji.
Wicepremier Dmitrij Patruszew zapowiedział, że rząd uważnie monitoruje ceny masła, by uniknąć sytuacji sprzed roku, gdy ceny jajek tak wzrosły, że Władimir Putin musiał publicznie przepraszać za drożejące artykuły spożywcze.
Jednak nie tylko masło drożeje! Przykładowo, ceny ziemniaków wzrosły w tym roku o 56,4%, co także tłumaczone jest mniejszymi zbiorami i problemami z importem. Dlaczego Rosja, będąc jednym z największych producentów artykułów rolnych na świecie, nie jest w stanie zaspokoić wewnętrznego popytu? Okazuje się, że kraj importuje wiele produktów, w tym kurczaki, mięso i owoce, co pokazuje, jakie skutki przyniosło zerwanie z zachodnim rynkiem.
Wcześniej Rosjanie sprowadzali dużą ilość masła z Nowej Zelandii, ale po inwazji na Ukrainę zerwano kontakty handlowe. Z kolei import z Ameryki Południowej napotyka na problemy z płatnościami i logistyką, co dodatkowo utrudnia sytuację.
Warto zauważyć, że inflacja w Rosji wyniosła już 8,6% w tym roku, co zmusiło Bank Rosji do podniesienia stóp procentowych do 21%. To oznacza, że mieszkańcy muszą przygotować się na dalsze problemy z rosnącymi cenami. Co więcej, jak wielki wpływ na codzienne życie Rosjan mają te zmiany, gdyż ostatecznie mogą dotknąć każdej rodziny?