Świat

Kreml w Kłopotach: Relacje z Trumpem w Ruinach!

2025-10-27

Autor: Ewa

Kreml nie zdołał uratować relacji z Trumpem

Wszystko wskazuje na to, że po niedawnej wizycie Dmitrijewa w Waszyngtonie, nie ma mowy o poprawie stosunków między Rosją a USA, zwłaszcza po tym, jak Trump odwołał spotkanie z Putinem w Budapeszcie i nałożył sankcje na rosyjskie giganty, takie jak "Rosnieft" i "Łukoil".

Trump nie ma zamiaru tracić czasu

Po zakończeniu wizyty Dmitrijewa, Trump był jasny – nie zamierza marnować czasu na bezsensowne próby rozmów. Jego słowa zaskakująco mocno podkreśliły wakum komunikacyjne, które panuje od strony Kremla. Dodatkowo, skrytykował nowe rosyjskie rakiety, nawiązując do amerykańskich działań wojskowych w regionie.

Dmitrijew z czekoladkami w ręku: Czy to miało pomóc?

Odwiedzając Waszyngton, Dmitrijew nie spotkał się z żadnymi kluczowymi postaciami amerykańskiej polityki – Trump, Rubio i Bessent byli w Azji. Jedynym, który podjął wyzwanie i spotkał się z rosyjskim oficjalistą, była prorosyjska kongreswoman Anna Paulina Luna, która otrzymała od niego czekoladki z cytatami Putina.

Nieudana misja ratunkowa Kremla

Dmitrijew próbował w rozmowach z CNN i Fox News przekonywać, że rosyjska gospodarka radzi sobie mimo sankcji. Jego wizyty wyglądają coraz bardziej jak desperacka próba odwrócenia uwagi od rosnących napięć. Politolog Abbas Galliamow zauważył, że zamiast przynieść rozwiązania, Dmitrijew wręczył Amerykanom czekoladki w jakże ironicznym geście, który wydaje się zapraszać do jeszcze większego zaostrzenia sankcji.

Przeszłe propozycje, obecne problemy

Dmitrijew wcześniej proponował Trumpowi współpracę nad projektami gospodarczymi, takimi jak wspólna eksploatacja Arktyki czy wydobycie metali ziem rzadkich. Jego ostatnie, nieco surrealistyczne pomysły o budowie tunelu pod Cieśniną Beringa, mogą być tylko dowodem na brak realnych argumentów ekonomicznych w ręku Kremla.

Kreml w pułapce własnego wizerunku

Boris Bondarev, były pracownik misji Rosji przy ONZ, wskazuje, że Kreml stracił realne narzędzia negocjacyjne i opiera się jedynie na straszeniu bronią jądrową. Całe przedstawienie Dmitrijewa stało się jedynie "przyjemnym show" dla Putina, w którym podsycanie jego ego staje się ważniejsze niż jakiekolwiek konkretne rozwiązania. Kreml jest w kiepskiej sytuacji, a ich odnawiane próby wyjścia z impasu wyglądają coraz bardziej beznadziejnie.