Finanse

Ukraina zdobywa polski rynek stali, hutnicy biją na alarm!

2025-07-22

Autor: Michał

Stal z Ukrainy na polskich budowach - czy to koniec dla krajowych producentów?

Firmy stalowe w Polsce są w coraz gorszej sytuacji. Rządowa pomoc staje się niezbędna w obliczu nieustającego napływu tańszej stali z Ukrainy, a hutnicy ostrzegają przed krytycznym kryzysem.

Przemysł stalowy na Polskim rynku zaczyna odczuwać skutki zwiększonego importu. Jak wynika z danych, już w sierpniu do Polski może trafić 30-40 tysięcy ton prętów budowlanych z Ukrainy. Przemysłowcy jak Przemysław Sztuczkowski z Cognoru alarmują, że taki wzrost importu zmusi krajowe zakłady do ograniczenia, a nawet wygaszenia produkcji.

Rosnące liczby importu - co przyniesie przyszłość?

Do tej pory Ukraina eksportowała głównie tzw. wyroby płaskie, w których import w 2023 roku wyniósł 233 tys. ton, a w 2024 roku wzrósł o 45%. Prognozy na ten rok sugerują, że może to być nawet 400 tys. ton.

Zwłaszcza zauważalny jest wzrost importu prętów zbrojeniowych, zaledwie 23 tys. ton w 2023 roku, wzrosło do 56,5 tys. ton w 2024 roku, co wskazuje na dynamiczny rozwój tego segmentu.

Apel do premiera - hutnicy żądają reakcji!

Mirosław Motyka, prezes Hutniczej Izby Przemysłu i Handlu, posiadający wiele argumentów, wysłał apel do premiera Donalda Tuska. Wspólnie z profesjonaliści z branży domagają się pilnego spotkania w celu zapewnienia skutecznej ochrony polskiego rynku przed nadmiernym napływem stali z Ukrainy.

Sytuacja staje się coraz bardziej napięta i podkreśla potrzebę działania rządu, aby chronić krajowe przedsiębiorstwa i zabezpieczyć miejsca pracy w dobie niepewności gospodarczej.