Krymski terminal naftowy w płomieniach: Ukraina zadaje potężny cios Rosji!
2024-10-11
Autor: Katarzyna
Największy terminal naftowy na zaanektowanym Krymie płonie już piątą dobę, po ataku ukraińskich dronów. Mimo zapewnień rosyjskich władz o braku szkodliwych substancji w powietrzu, mieszkańcy regionu skarżą się na dolegliwości zdrowotne, takie jak nudności, zawroty głowy oraz kaszel.
Pożar wybuchł na terenie bazy paliwowej w Teodozji po ataku, który miał miejsce w nocy z poniedziałku na wtorek. W czwartek miała miejsce kolejna eksplozja, co potwierdza proukraiński kanał na Telegramie pod nazwą "Krymski Wiatr". Zmiany w powietrzu mogą zwiastować poważne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców.
Rosyjskie agencje twierdzą, że nie odnotowano podwyższonych poziomów stężenia substancji toksycznych, jednak sytuacja stołowa sugeruje coś innego. Możliwe, że rosyjski rząd ukrywa prawdziwy wpływ wycieków paliwa na stan zdrowia obywateli.
Czas na 'logistyczne piekło'!
W czwartek, Siergiej Aksionow, mianowany przez Rosję premier okupowanego Krymu, ogłosił, że wskutek pożaru uwolniono materiały łatwopalne, co dramatycznie zwiększa ryzyko dalszych incydentów. Lokalne służby doniosły, że pożar zajmuje niemal 3000 metrów kwadratowych obszaru.
Niektóre niezależne źródła donoszą, że atak spalił dwa ogromne zbiorniki – jeden o pojemności 10 tysięcy metrów sześciennych, drugi – pięciu tysięcy. Atak doprowadził do masowej ewakuacji ponad tysiąca osób oraz ogłoszenia stanu nadzwyczajnego w rejonie.
Według działaczy ukraińsko-tatarskiego ruchu oporu Atesz, po zniszczeniu terminalu w Teodozji, Rosjanie popadli w "logistyczne piekło". Tymczasowe stacje benzynowe są tworzone w pośpiechu w różnych miejscach, jednak w obawie przed kolejnymi atakami nieustannie zmieniają lokalizację.
Atak wywołany przez ukraińskie siły zbrojne był wymierzony w jeden z kluczowych obiektów do przeładunku produktów naftowych, które są następnie wykorzystywane przez rosyjską armię. Ten terminal był już wcześniej celem ataków ukraińskich dronów, co świadczy o jego strategicznym znaczeniu.
Obecnie pojemność zbiorników na bazie paliwowej w Teodozji wynosi około 250 tysięcy metrów sześciennych, co czyni go jednym z kluczowych punktów w rosyjskiej sieci zaopatrzenia oraz wojskowych operacjach na Krymie.
Ta sytuacja nie tylko podkreśla rosnącą determinację Ukrainy, ale także wskazuje na większe problemy logistyczne, z jakimi boryka się rosyjska armia na zaanektowanych terytoriach, stanowiąc poważne zagrożenie dla jej operacji wojskowych.