Ksiądz nawiązał do Elona Muska: Amerykański Kościół reaguje
2025-01-30
Autor: Jan
Sytuacja, która rozgrzała media i opinię publiczną, miała miejsce podczas narodowego szczytu przeciwników aborcji w Waszyngtonie. 39-letni ksiądz Calvin Robinson zasalutował w sposób przypominający znaną scenę z inauguracji Donalda Trumpa, co wzbudziło kontrowersje i reakcje zarówno wśród zwolenników, jak i przeciwników jego poglądów. Po przemówieniu duchowny uderzył się w pierś, podniósł prawą rękę ku niebu i wygłosił słowa "moje serce jest z wami".
Jego gest zaintrygował wielu, a szczególną uwagę przyciągnęło nawiązanie do Elona Muska, który w przeszłości również w podobny sposób podjął się salutowania w trakcie publicznych wystąpień. Sam ksiądz tłumaczył, że jego gest miał na celu ''kpinę z histerycznych liberałów”.
Reakcja Kościoła była natychmiastowa. Anglikański Kościół Katolicki wydał stanowcze oświadczenie potępiające wszelkie powiązania z nazistowskimi ideologiami oraz antysemityzmem, zapewniając, że naśladownictwo nazistowskich gestów, nawet w formie żartu, umniejsza tragizm Holokaustu oraz ofiary, które poległy w walce z nazistowskim reżimem.
W odpowiedzi na oświadczenie Kościoła, ksiądz Robinson stanowczo zaprzeczył, twierdząc, że jego gest był jedynie sposobem na wyśmianie ludzi, którzy bezpodstawnie oskarżają Muska o nazizm. Dodał, że jego intencją nie była obraza jakiejkolwiek grupy, a raczej zainicjowanie debaty na temat wolności słowa oraz przesadnych reakcji na kontrowersyjne wypowiedzi współczesnych liderów.
Sprawa zyskała na rozgłosie, a niektórzy komentatorzy zauważyli, że kontrowersje związane z gestem księdza mogą przyczynić się do dalszej polaryzacji dyskursu publicznego w USA. To wydarzenie niesie ze sobą pytania dotyczące granic wolności słowa i humoru w kontekście tak delikatnych tematów, jak historia Holokaustu. Jakie są Wasze zdania na ten temat?