Książę Harry bez obaw o deportację? Donald Trump podjął decyzję!
2025-02-09
Autor: Jan
Książę Harry, który mieszka w Montecito w Kalifornii, może spać spokojnie. Donald Trump ogłosił, że nie zamierza go deportować.
Według doniesień The New York Post, status imigracyjny Harry'ego stał się przedmiotem kontrowersji prawnej w Waszyngtonie. Fundacja Heritage uznała, że książę mógł ukryć fakt wcześniejszego spożywania substancji niedozwolonych, co mogłoby wykluczyć go z możliwości uzyskania wizy. Przytoczona biografia Harry'ego ujawnia jego wcześniejsze przyznania się do zażywania marihuany, co podsycało spekulacje o jego legalnym statusie w USA.
Deportacja Harry'ego? Zaskakująca decyzja Trumpa!
W sobotę portal został rozwiany wszelkimi wątpliwościami, gdy 47. prezydent USA ogłosił, że pozwoli księciu pozostać w Stanach Zjednoczonych.
- Nie chcę tego robić (deportować księcia) - powiedział Trump. - Zostawię go w spokoju. Ma już dość problemów ze swoją żoną. Ona jest okropna - dodał, zaznaczając, że w jego ocenie książę znajduje się 'pod pantoflem' swojej żony, często 'wodzi go za nos'.
Po tych komentarzach Trump skrytykował młodszego brata Harry'ego - Williama, którego nazwał 'wspaniałym, młodym człowiekiem', podkreślając, jak różne są ich losy w złożonym świecie królewskim.
Książę Sussex oraz jego amerykańska żona Meghan Markle, która otwarcie krytykuje Trumpa, niejednokrotnie wyrażali swoje niezadowolenie wobec jego polityki. Meghan w jednym z wywiadów nazwała go "twórcą podziałów" w społeczeństwie oraz "mizoginistą".
Ciekawe, co przyniesie przyszłość dla Harry'ego i Meghan, którzy próbują znaleźć swoje miejsce w Ameryce, podążając własną ścieżką, z dala od królewskich obowiązków i zawirowań politycznych związanych z ich dawnym życiem. Czy jednak tajemnice przeszłości i kontrowersje, które ich otaczają, nadal będą wpływać na ich przyszłość w USA?
W tle tej sytuacji rozgrywają się również spekulacje dotyczące rodzinnych relacji w brytyjskiej monarchii. Czy książę Harry będzie dążył do pojednania z rodziną królewską? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi, a publiczność z zaciekawieniem będzie obserwować, jak rozwijają się te wydarzenia.