Sport

Kto następny na trenerskiej ławce? Tomaszewski w szoku! "Robi z nas idiotów"

2025-06-29

Autor: Piotr

Polski Związek Piłki Nożnej na rozdrożu

12 czerwca 2025 roku, po rezygnacji Michała Probierza, brytyjskiego trenera, a zarazem skandalu w polskiej piłce, rozpoczęła się gorączkowa poszukiwanie nowego selekcjonera przez Cezarego Kuleszę. Wśród faworytów do objęcia posady był Maciej Skorża, ale ostatecznie zdecydował się pozostać w Urawie Red Diamonds.

Tutaj pojawiają się plotki, że PZPN rozważa powrót Jerzego Brzęczka, którego miałby wspierać Łukasz Piszczek oraz Jakub Błaszczykowski w roli asystentów. To wywołuje coraz większe emocje wśród kibiców.

Jan Tomaszewski krytykuje Kuleszę

Jan Tomaszewski, legenda polskiej piłki i bramkarz reprezentacji, ostro ocenił sytuację w rozmowie z "Super Expressem". Jego słowa podkreślają rosnące zniecierpliwienie społeczeństwa oraz byłych graczy.

- Panie prezesie, ujawnij nazwisko nowego selekcjonera przed powołaniem kadry na mecz z Holandią! - apeluje Tomaszewski. - Prezes robi z nas idiotów, a nie profesjonalnych sportowców. Jeśli nie ma wybranego trenera, niech nie pokazuje się w mediach.

Tomaszewski nie wybacza plotek

Tomaszewski nie szczędził krytyki Kuleszy, określając sytuację jako 'magiel', w którym plącze się jedynie plotka za plotką. Podobno wymieniono wszystkich trenerów na świecie, tylko Mourinho i Guardiola nie są brani pod uwagę!

- To frustrujące! Czy zarząd nie zdaje sobie sprawy, że reprezentacja nie ma jasnej przyszłości? - podkreśla.

Brzęczek, ale bez Piszczka?

Ostatnie wieści sugerują, że powrót Brzęczka wcale nie jest pewny. Mateusz Borek wskazał w swoim programie, że Łukasz Piszczek nie jest zainteresowany rolą asystenta. Zachowuje dystans i mówi, że obecnie ma inne priorytety.

- Może chce odpocząć po wcześniejszych doświadczeniach z Sahinem? Może uważa, że nie powinien pełnić funkcji drugiego trenera, bo ma do zrealizowania inne projekty, w tym rozwój akademii w Goczałkowicach? - zastanawia się Borek.

Piszczek również zapowiada nowe wyzwania

Na koniec Piszczek postanowił skierować do fanów delikatny sygnał na Instagramie, pisząc: "Najlepsze przede mną". Co to oznacza? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – polska piłka nieustannie kipiące emocjami i zaskakującymi zwrotami akcji!