Nauka

Które lektury się zestarzały? "Manipulowanie ekip rządzących"

2024-09-02

Autor: Piotr

2 września 2024 roku rozpoczął się nowy rok szkolny 2024/2025, w którym uczniowie będą mieli do nauki o 20 proc. mniej treści. W tym roku zmieni się również kanon lektur, a na liście obowiązkowych pozycji znikną takie klasyki jak "Odyseja", "W pustyni i w puszczy" oraz "Romeo i Julia". Z kolei uczniowie będą czytać jedynie fragmenty takich dzieł jak "Potop", "Chłopi", "Pan Tadeusz" czy "Quo vadis".

Profesor Piotr Śliwiński z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zauważył, że temat lektur w szkołach regularnie wywołuje kontrowersje, mianowicie „Co kilka lat znowu eksploduje dyskusja na temat lista lektur. Dlaczego? Ze względu na zmiany pokoleniowe, zmiany w sposobie odbioru literatury oraz samej literatury.” Podkreślił, że kanon lektur staje się narzędziem manipulacji przez kolejne ekipy rządzące.

Zwrócił też uwagę, że kanon lektur szkolnych z lat 90. był postrzegany jako przemocowy i narzucający określony kulturowy wzorzec. W związku z tym, profesor zaznaczył, że należy zachować krytyczny dystans do tradycyjnych kanonów.

W kontekście nowych pomysłów na zmiany w kanonie, podkreślił, że powinno się wprowadzić model anglosaski, w którym nauczyciele mają większą swobodę w wyborze lektur. Dzięki temu uczniowie mogliby bardziej zaangażować się w lekturę, a także nawiązać emocjonalny związek z czytaną literaturą.

Inną analizowaną opcją, było wrzucenie do kanonu lektur nowoczesnych tekstów, które są popularne wśród młodzieży. Jednak profesor Śliwiński wątpił, czy to zadziała i czy takie rozwiązanie przyniesie korzyści.

Kwestia czasu, jakim dysponują uczniowie na czytanie lektur, również pojawiła się w dyskusji. Znacznie większym naciskiem postulują, że młodzi ludzie często pozostają przy zadaniach z przedmiotów ścisłych. "Nie można traktować tych dwóch obszarów, humanistyki i przedmiotów ścisłych, jako oddzielnych."-

Na zakończenie, profesor podkreślił, że w literaturze jest miejsce na interpretacje starszych tekstów, które mogą być nadal aktualne i przydatne do omawiania współczesnych problemów. Na przykład klasyka literatury, taka jak "Reduta Ordona" czy "Kamizelka", może służyć jako pretekst do głębszych rozmów o polityce, społeczeństwie, a także o materialnych i egzystencjalnych nierównościach.

Zwrócił również uwagę, że chociaż wiele lektur może wydawać się przestarzałe, jak na przykład "Powrót taty", to nie można ich od razu skreślać; wiele wartościowych treści pozostaje aktualnych. Jednak, próby narzucenia zwłaszcza nowoczesnych lektur mogą być działać na szkodę czytelnictwa młodzieży.

Jak zauważyli niektórzy eksperci, istnieje potrzeba bardziej zachęcającego podejścia do literatury, z naciskiem na wyobraźnię, co może przynieść korzyści nie tylko w kontekście literackim, ale również w naukach ścisłych. "Mniej pragmatyzmu, a więcej fantazji" - podsumował rozmówca.