Sport

Kulisy decyzji Flicka – czy Wojciech Szczęsny zasługuje na miejsce w Barcelonie?

2025-02-12

Autor: Tomasz

Trener Hansi Flick, znany z odważnych i niecodziennych decyzji, zaskoczył wszystkich, decydując się na wprowadzenie 34-letniego Wojciecha Szczęsnego do bramki FC Barcelony jako głównego golkipera, w miejsce Inakiego Peny. Zmiana ta nie wynikała z kiepskich wyników, co podkreślają źródła bliskie klubowi. Zdaje się, że Flick, choć dobrze znany ze swojego stylu, popełnił poważny błąd.

Szczęsny zadebiutował w Pucharze Króla, a jego następny występ w Superpucharze Hiszpanii dawał nadzieję na stałe miejsce w składzie. Pena, który od dłuższego czasu trenował z zespołem jako drugi bramkarz po Marc-André ter Stegenie, był przekonany, że to on stanie między słupkami w Lidze Mistrzów. Zaskoczenie było jeszcze większe, gdy w meczu z Benficą na boisku pojawił się polski bramkarz.

Decyzja Flicka była nie tylko niespodziewana, ale również źle zarządzona. Informację o zmianie trener przekazał jedynie Szczęsnemu, podczas gdy Pena dowiedział się o tym z mediów, co zdenerwowało wiele osób w klubie. Ta sytuacja stawiała pod znakiem zapytania zdolność Flicka do efektywnego zarządzania drużyną, a w rozmowach ze sztabem szkoleniowym przyznał, że powinien był lepiej obstawić komunikację, informując obu bramkarzy o swojej decyzji.

Sytuacja Peny jest teraz niepewna, zwłaszcza że jego kontrakt z klubem wygasa w 2026 roku. FC Barcelona planowała rozpocząć negocjacje już w lutym, jednak jak dotąd nie ustalono daty spotkań. Pomimo niewygodnej sytuacji, Pena kontynuuje treningi z maksimum zaangażowania, co jest doceniane przez kolegów z drużyny. Jego profesjonalizm może pozytywnie wpłynąć na przyszłe decyzje klubowe.

To kontrowersyjne posunięcie Flicka rodzi pytania o przyszłość Szczęsnego w Barcelonie. Czy będzie on mógł utrzymać się na pozycji pierwszego bramkarza? A może stanie się to powodem do jego transferu z klubu? To pytanie pozostaje wciąż otwarte, a kibice z niecierpliwością czekają na kolejne decyzje trenera.