Kulisy kręcenia drugiej części kultowej komedii "Vinci". "Nie wszyscy wrócili na plan"
2024-09-10
Autor: Piotr
Juliusz Machulski przygotowuje kontynuację swojego kultowego filmu "Vinci"; reżyser ponownie łączy siły ze znanymi z pierwszej części aktorami. To film, na który czekała cała Polska przez dwie dekady, a ciekawostką jest, że nie wszyscy aktorzy na planie są tacy sami jak 20 lat temu.
Jakie zagadki kryje nowa fabuła? Spekulacje mówią o wielkich mistrzach sztuki takich jak Rembrandt czy Rafael. "Obiecuję, że będzie ciekawie i efektownie" — zapewnia producent filmy Zbigniew Domagalski.
Nowe zdjęcia rozpoczęły się w dniach 1-3 października w Krakowie, a miejscem akcji stało się Muzeum Czartoryskich — znane z pierwszej części produkcji. Główne role ponownie zagrali ulubieńcy widzów: Robert Więckiewicz, Borys Szyc oraz Kamilla Baar.
Juliusz Machulski z zainteresowaniem przyznaje, że realizacja tej kontynuacji przypomina produkcję filmów o Bondzie, gdzie oczekiwanie było kluczowe. Ostatnie klapsy w pierwszej części odbyły się 21 maja 2004 roku. Publiczność czci swoją pamięć o tym czasie poklaskiem, a sztuka filmowa w Krakowie została ugruntowana przez "Vinci" i kilka innych filmów — w tym dobrze znaną "Listę Schindlera".
Zbigniew Domagalski wspomina, że prace nad scenariuszem prowadzone są z pełnym zaangażowaniem, a współpraca z Robertem Więckiewiczem miała na celu usprawnienie procesu tworzenia. "Robert to wymagający aktor, więc wiedziałem, że współpraca z nim przyspieszy nasze działania" — mówi Machulski.
Oczekiwania wobec kontynuacji są ogromne, zwłaszcza w dobie rosnącej popularności filmów z pierwszej części. Jak mówi Borys Szyc, radość z powrotu do roli przekracza jego najśmielsze oczekiwania: "To jeden z najlepszych prezentów, jakie mogłem dostać na urodziny".
Jednak oczywistą smutną nutą w tym radości jest fakt, że nie wszyscy powrócili na plan. Manyistę i zaangażowanie współpracowników, którzy zmarli, zostaną uhonorowani w filmie. Borys Szyc podkreśla, że w filmie pojawią się momenty dedykowane ich pamięci.
Aktorzy mówią o emocjach związanych z powrotem do postaci. "Czuję, jakbyśmy kręcili Jamesa Bonda, mając przerwę na drugą część" — mówi Kamilla Baar. Prace nad scenariuszem 20 lat temu przyniosły ogromne wyzwanie, ale i radość powrotu do tak lubianej franczyzy.
Film ma rozpocząć się w Andaluzji, gdzie Cuma spędza ostatnie dni swojego życia u boku pięknej Hiszpanki, ale Kraków wzywa go ja historyczna TJ. Każdy z aktorów ma coś do powiedzenia o tym, jak zmienił się w ciągu 20 lat, a powroty do starych wątków mają za zadanie zaskoczyć widzów.
Terminy zdjęć w Andaluzji już są ustalone, ale na razie szczegóły na temat fabuły pozostają tajemnicą. "Niedługo premierowy w 2025 roku ekranizowany film przyciągnie piszczących fanów i otworzy drogę do dalszej historii Kultowego "Vinciego"".
Czy film sprosta oczekiwaniom widzów? Jedno jest pewne: machulska produkcja, zawsze zaskakująca, ponownie skusi fanów do kin.