Kupujesz mieszkanie, a dostajesz kilka metrów mniej? Szokująca sytuacja w Develii!
2024-10-22
Autor: Agnieszka
Pan Adam, jeden z nabywców mieszkania, podzielił się swoją frustracją z dziennikarzami. Zainwestował w 39-metrowe mieszkanie, ale po chwili dowiedział się, że musi dopłacić za dodatkowe 40 m kw., aby na końcu otrzymać dokumenty potwierdzające, że jego nowa przestrzeń ma zaledwie 38 m kw. W tej lokalizacji cena za metr kwadratowy osiąga nawet 17 tys. zł, co czyni tę sytuację jeszcze bardziej bulwersującą.
"Trzeba naprawdę mieć tupet, żeby coś takiego zrobić!" – komentuje Adam. Jego zdaniem, problem wynika z obliczeń zawężających powierzchnię ze względu na ściany działowe. Zgodnie z nowymi przepisami, które weszły w życie 19 września 2020 roku, powierzchnia zajmowana przez te ściany nie jest już uznawana za część metrażu użytkowego lokalu.
Wyjątkowo interesujące jest, że Develia, która przejęła projekt od francuskiego dewelopera Nexity w lipcu 2023 roku, z reguły stosuje korzystniejsze dla klientów metody obliczania metrażu. W tej sytuacji jednak argumentuje, że pomniejszanie metrażu o ściany działowe jest kontynuacją sposobu obliczania przyjętego przez poprzednika, aby nie wprowadzać dwóch różnych metod pomiaru w jednym budynku.
Ciekawe, że pan Adam zwraca również uwagę na brak możliwości wycofania się z transakcji. Wszystkie jego próby negocjacji z firmą zakończyły się fiaskiem, co w sytuacji rosnących cen nieruchomości jest sytuacją nie do zaakceptowania. Również pan Daniel, który znalazł się w podobnej sytuacji, nie kryje swojego oburzenia wobec działań Develii.
Ta kontrowersyjna sytuacja wywołuje pytania o praktyki branży deweloperskiej i ochronę praw nabywców. Co jeszcze skrywa skandal z Develią? Jakie inne nieruchomości mogą kryć niespodzianki? Czy to początek większej fali niezadowolenia klientów? Bądź na bieżąco - przeanalizujemy tę sprawę na łamach naszego portalu!