Rozrywka

Tego kultowego hitu Linkin Park już nigdy nie usłyszymy na żywo! To decyzja, która wzrusza do łez

2025-07-22

Autor: Magdalena

Tragiczne pożegnanie z legendą

W 2017 roku świat muzyki pogrążył się w żalu po nagłej śmierci lidera Linkin Park, Chestera Benningtona. Jego odejście wstrząsnęło fanami na całym globie. Zespół, który po trudnych latach powrócił na scenę w 2024 roku, ogłosił, że pewnego utworu nigdy nie zagra na żywo.

Zespół z Kalifornii, który zmienił oblicze nu metalu

Linkin Park, założony w 1996 roku, błyskawicznie stał się ikoną nu metalu. Ich przełomowy album "Hybrid Theory" z początku lat 2000 na zawsze wpisał ich w historię muzyki, a hity takie jak "Numb" czy "In The End" do dziś brzmią w uszach fanów na całym świecie.

Emocjonalny utwór, który stał się symbolem straty

Zespół po śmierci Chestera zawiesił działalność na wiele lat. W 2024 roku, z nową wokalistką Emily Armstrong, postanowili wrócić, ale wiadomo, że nigdy nie zagrają "One More Light" na żywo. W wywiadzie Mike Shinoda przyznał, że ten utwór stał się zbyt emocjonalny, by wykonywać go przed publicznością.

Dlaczego "One More Light" jest tak wyjątkowy?

Shinoda ujawnił, że piosenka pierwotnie powstała jako hołd dla zmarłej współpracowniczki zespołu, ale po tragicznej śmierci Chestera nabrała zupełnie nowego znaczenia. Dla wielu fanów stała się ona symbolem ich żalu i wspomnienia.

Muzyka jako terapia

"Granie tej piosenki sprawiłoby, że scena zamieniłaby się w kamerę emocji, a to nie jest celem naszych koncertów" - wyjaśnia Shinoda. Linkin Park obecnie stara się łączyć pokolenia fanów, chcąc, aby na ich występach obecny był duch Chestera, ale bez odniesień do bolesnych wspomnień.

Nowa era Linkin Park?

Z nową wokalistką zespół pragnie dać fanom radość oraz nadzieję, a nie tylko wspomnienia o przeszłości. Mimo że nie usłyszymy już "One More Light" na żywo, Linkin Park wciąż pozostaje w sercach milionów, a ich muzyka na zawsze zagości w historii rocka.