Kurierska Rewolucja: Kurierzy wstrzymują się od podpisania umów i piszą do Rafała Brzoski!
2025-05-26
Autor: Jan
Kurierzy pracujący dla InPost są zdeterminowani, by walczyć o swoje prawa. Twierdzą, że od lat ich warunki pracy ulegają pogorszeniu, a nowe zasady współpracy wywołały prawdziwą burzę. Wielu z nich masowo odmawia podpisania aneksów do umów, zasłaniając się niekorzystnymi zmianami.
Przewoźnicy wskazują na konieczność przystosowania się do norm ekologicznych, które wprowadzają nowe zasady rozliczeń, a także presję na flotę elektryków. "Kiedyś co miesiąc dostawaliśmy przelew na konto oszczędnościowe, teraz czekamy z niecierpliwością na pieniądze z InPostu, aby móc pokryć nasze podstawowe wydatki. Coś takiego jeszcze nigdy nie miało miejsca!" — skarży się jeden z kurierów.
Rafał Brzoska, prezes InPost, otrzymuje liczne listy od sfrustrowanych pracowników, którzy czują się niedoceniani i źle traktowani. Jak się okazuje, InPost współpracuje z podwykonawcami, a każdy kurier musi podpisać weksel in blanco, co według protestujących daje firmie zbyt dużą swobodę w dochodzeniu roszczeń.
Wielu kurierów zauważa, że nowe regulacje jeszcze bardziej obniżają ich wynagrodzenia. Rozwożący paczki muszą pracować na starszych samochodach spalinowych, co wiąże się z cotygodniowym zmniejszeniem zarobków o 5%. W odpowiedzi na te zmiany, InPost zaproponował zaledwie 2% podwyżki, co wywołało gniew wśród pracowników.
"Nasze wynagrodzenie jest ściśle związane z ilością paczek dostarczonych do paczkomatów. Niektórzy przez to nie zarabiają nawet 900 zł dziennie!" — dodaje jedna z osób protestujących.
InPost odpowiada na zarzuty
Rzecznik prasowy InPost, Wojciech Kądziolka, stara się uspokoić sytuację, podkreślając, że nowe zasady mają na celu poprawę bezpieczeństwa i ochronę środowiska. Twierdzi, że wynagrodzenia kurierów są zgodne z rynkowymi standardami.
W odpowiedzi na rosnące napięcie, w Bielsko-Białej odbyło się spotkanie z przewoźnikami, podczas którego wyrażono nadzieję na konstruktywne rozmowy. "Nikt jednak nie wycofał swojego stanowiska. Mamy rozmawiać z centralą dopiero po 1 czerwca" — mówi jeden z protestujących.
Wszystko wskazuje na to, że sytuacja w InPost może wymagać szybkiej interwencji, aby zapobiec dalszym napięciom i protestom ze strony swoich pracowników. Jak zakończy się ta kurierka rewolucja? Czas pokaże!