Rozrywka

Leszek Lichota ujawnia prawdę o zamkniętej grupie aktorów w Polsce! Zobacz, co naprawdę myśli!

2025-02-01

Autor: Marek

Leszek Lichota, znany z roli Grzegorza Zięby w popularnym serialu "Na Wspólnej", przez lata zyskał szacunek w branży dzięki swoim różnorodnym rolom w takich produkcjach, jak "Znachor" czy "Wataha". W najnowszym wywiadzie udzielonym w podcaście "Wprost przeciwnie", Lichota poruszył istotne kwestie dotyczące stanu polskiego kina oraz zamkniętej grupy aktorów.

Zdiagnozował, że w polskim przemyśle filmowym brakuje świeżych twarzy, wskazując na tendencję producentów do obsadzania w rolach tych samych aktorów. "Z zawodowego punktu widzenia - wolę oglądać aktorów, o których mniej wiem. Są dla mnie bardziej wiarygodni. Zbyt wiele wiedzy o aktorze może utrudniać wiarę w fikcję, którą tworzy na ekranie" - stwierdził.

Lichota podkreślił, że preferuje gry w różnorodnych projektach i nie chce powtarzać tych samych ról. "W Polsce jest zamknięta grupa aktorów, którzy grają we wszystkim. Dla mnie przyjemnością jest eksplorowanie różnych ról, a nie wciąż wskakiwanie w te same buty" - dodał.

Prawdziwy skandal pojawił się, gdy Lichota odniósł się do roli aktorów w ważnych sprawach społecznych. Odrzucił mit o misyjności zawodu aktorskiego, stwierdzając: "Od czasów studiów słyszę o misji, ale nigdzie jej nie zauważam, poza profesjonalnym podejściem do rzemiosła. Większe misje nie mieszczą się w mojej wyobraźni".

W ostatnim czasie aktor nie boi się wyrażać swojego zdania. W wywiadzie dla portalu o2.pl krytycznie ocenił polski system edukacji, twierdząc, że tradycyjny model ogranicza kreatywność i zdolność do samodzielnego myślenia młodych ludzi.

Nie przegap także najnowszych informacji o Lichocie i jego długoletnim związku z Wrońską, który trwa już ponad 20 lat! Ciekawostką jest, że para nigdy nie rozważała ślubu, co może wzbudzać zainteresowanie wśród ich fanów. Warto jednak pamiętać, że w ich relacji, jak przyznają, "nic nie jest dane na wieki".