Umowa między Ukrainą a USA. Co naprawdę kryje się za decyzją Donalda Trumpa?
2025-02-28
Autor: Piotr
Nowa umowa między Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi ma na celu utworzenie Inwestycyjnego Funduszu Odbudowy, który będzie zarządzał wpływami z ukraińskich zasobów naturalnych, takich jak minerały, ropa i gaz. Ukraina zobowiązuje się przekazać 50% dochodów z monetyzacji tych zasobów do funduszu, który będzie wspólnie zarządzany przez przedstawicieli obu krajów.
Nie chodzi tu tylko o wsparcie gospodarcze, ale także o długoterminową stabilizację regionu. Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski określa tę umowę jako "porozumienie ramowe", które zależy od dalszych rozmów z administracją USA.
Eksperci podkreślają, że Trump dąży do zwiększenia dostępu do ukraińskich surowców, aby zmniejszyć dominację Chin, które aktualnie kontrolują znaczną część globalnego łańcucha dostaw metali i minerałów. Obecnie Chiny mają w swoich rękach jedną trzecią światowych rezerw metali ziem rzadkich, ale stanowią aż 90% ich produkcji. W kontekście wojny handlowej między USA a Chinami, zabezpieczenie dostępu do tych zasobów jest kluczowe dla amerykańskiego przemysłu, zwłaszcza w obliczu rosnącego zapotrzebowania na technologię odnawialną i pojazdy elektryczne.
Warto zauważyć, że metale ziem rzadkich, takie jak lantan, cer czy neodym, są niezbędne w wielu nowoczesnych technologiach, od smartfonów po silniki elektryczne. Używane są także w produkcji części do urządzeń medycznych czy zbrojeniowych, co czyni je krytycznymi dla rozwoju wielu branż.
Ukraina dysponuje zarówno bogactwem surowców, jak i strategicznie położonymi obszarami górniczymi. Według Ukraińskiej Służby Geologicznej, kraj ten ma 5% światowych złóż surowców, wśród których znajdują się ogromne rezerwy grafitu, który jest kluczowy w produkcji akumulatorów do pojazdów elektrycznych. Niestety, znaczna część tych zasobów znajduje się na terenach okupowanych przez Rosję, co dodatkowo komplikuję sytuację.
Warto też zaznaczyć, że Ukraina nie posiada obecnie funkcjonujących kopalni metali ziem rzadkich, a produkcja tych surowców od dekad jest na zerowym poziomie. Minister gospodarki Ukrainy Julia Swyrydenko podaje, że zasoby w rękach Rosji mogą być warte nawet 350 miliardów dolarów.
Z perspektywy globalnej, umowa między USA a Ukrainą może mieć ogromne konsekwencje, nie tylko dla polityki regionalnej, ale także dla całego rynku surowców. To współpraca, która potencjalnie może zmienić układ sił w dziedzinie mineralnych zasobów i przemysłu technologicznego.