Łukasz Piszczek w szoku! Polonia Bytom miażdży LKS II Goczałkowice-Zdrój w Pucharze Polski
2025-10-28
Autor: Katarzyna
Bezprecedensowa klęska Piszczka
W Pucharze Polski doszło do szokującej sytuacji, która na długo zapisze się w pamięci kibiców. W meczu 1/16 finału Polonia Bytom rozgromiła LKS II Goczałkowice-Zdrój 7:0, a Łukasz Piszczek, legendarny obrońca, został świadkiem tego blamażu jako lider swojej drużyny.
Mistrzowie w akcji — Gajda zbiera żniwo!
Pierwsze sygnały tej katastrofy pojawiły się już w 7. minucie, gdy Tomasz Gajda zdobył pierwszą bramkę dla Polonii. Chwilę później, tuż przed 13. minutą, Piszczek został ukarany żółtą kartką, co z pewnością nie napawało drużyny optymizmem. Polonia rozkręciła się, a Gajda nie miał litości, kolejno zdobywając dwa gole w 14. i 16. minucie, co dało wynik 3:0 już w pierwszej połowie!
Odrodzenie w drugiej połowie?
Po zmianie stron LKS próbował znaleźć receptę na beznadziejną sytuację. Mimo świeżych sił na boisku, Polonia Bytom wciąż dominowała. W 61. minucie Antoni Burkiewicz trafił do siatki, a Piszczek opuścił murawę w 67. minucie, a na tablicy biomierzowej pojawił się wynik 4:0.
Finałowa deklasacja!
Zarówno zawodnicy Polonii, jak i kibice nie mieli zamiaru poprzestawać na dotychczasowych osiągnięciach. W 80. minucie Patryk Stefański dołożył piątą bramkę, a w 87. minucie Kamil Wojtyra ustalił na 7:0. To był prawdziwy koszmar dla drużyny z Goczałkowic, która musiała pożegnać się z rozgrywkami w tak upokarzający sposób.
Co dalej dla Łukasza Piszczka?
Zespół Piszczka wciąż pamięta o swoich wcześniejszych zwycięstwach, ale po takim meczu pytania o przyszłość stają się coraz głośniejsze. Jedno jest pewne — Polonia Bytom zapewniła sobie awans do 1/8 finału Pucharu Polski, a fani już nie mogą doczekać się kolejnej fazy.
Kibice czekają na kolejne losowanie, które zadecyduje, kto będzie rywalem Polonii. Jedno jest pewne: takie rozstrzygnięcia pozostawiają wiele do myślenia i będą analizowane długo po tym wstydliwym występie Łukasza Piszczka.