Macierewicz wyjaśnia kontrowersyjny rajd po Warszawie. Oto, co powiedział [WIDEO]
2024-11-03
Autor: Tomasz
W niedzielę, w rozmowie z dziennikarzami, Antoni Macierewicz, polityk Prawa i Sprawiedliwości, odniósł się do swojego ostatniego zachowania, które wzbudziło wiele kontrowersji. Podczas rajdu po Warszawie został oskarżony o prowadzenie rozmowy telefonicznej w czasie jazdy. Na to Macierewicz odpowiedział: — Trzeba to sprawdzić. Z mojej perspektywy samochód stał.
Macierewicz dodał, że jeśli zarzuty okażą się prawdziwe, jest gotów ponieść konsekwencje. — Nie wolno łamać prawa, a jeśli to miało miejsce, to jest to niedopuszczalne — stwierdził polityk w programie na antenie TV Republika.
Polityk postanowił także skrytykować Donalda Tuska, twierdząc, że ten również dopuścił się podobnych wykroczeń. — Pan Tusk jechał z prędkością 107 km/h przez wieś i wtedy nikt nie reagował — podkreślił Macierewicz, dodając, że jego działania nie stanowiły zagrożenia. — Jeśli jednak zarzuty są prawdziwe, na pewno popełniłem błąd, który powinien mieć swoje konsekwencje — zaznaczył.
Z kolei policyjne służby w Warszawie rozpoczęły dochodzenie w tej sprawie, informując o działaniach podejmowanych przez Wydział Ruchu Drogowego. — Policja działa w tej sprawie, ponieważ wszyscy są równi wobec prawa, a Macierewicz również musi się z tym liczyć — skomentował Tomasz Siemoniak, minister spraw wewnętrznych i administracji.
Siemoniak dodał, że Macierewicz stanowi zagrożenie nie tylko dla bezpieczeństwa narodowego, ale także dla bezpieczeństwa innych użytkowników dróg. — Dość tych szaleństw — powiedział.
Warto zauważyć, że sprawa ta nie tylko podsyca wewnętrzne spory w ramach rządu, ale również przypomina społeczeństwu o konieczności przestrzegania przepisów ruchu drogowego, niezależnie od pełnionej funkcji. Temat ten z pewnością będzie jeszcze rozgrzewany w nadchodzących dniach w mediach i w dyskusjach publicznych.