Maja Bohosiewicz ostro o Macieju Marsie, który zdradzał Laury Zawadzką: "To nie człowiek, to śluz!"
2025-02-03
Autor: Michał
Od kilku dni w mediach głośno jest o dramatycznym rozstaniu Laury Zawadzkiej, uczestniczki "Love Island", z ojcem jej dziecka, Maciejem "Magic" Marsem. Fotograf miał zgotować celebrytce prawdziwe piekło. Na swoim Instagramie Laura publikuje poruszające dowody na to, jak toksycznym i przemocowym partnerem był Maciej. Mężczyzna zdradzał ją nawet w trakcie ciąży.
"Kiedy byłam w ciąży, byłam zdradzana. Gdy nosiłam pod sercem naszą córkę, dostawałam cios za ciosem. Nie tylko psychiczne. Rzeczywistość zaczęła mnie przerastać. Trafiłam do szpitala. Wszyscy wokół widzieli, że coś jest nie tak. Zaczęli zadawać pytania. A ja kłamałam. Oszukiwałam wszystkich dookoła i oszukiwałam samą siebie, że to da się jeszcze naprawić" - zwierzała się Laura.
Maja Bohosiewicz, znana celebrytka, zareagowała na tę dramatyczną sytuację. W swoich emocjonalnych wpisach na Instagramie wyrażała głębokie wsparcie dla Laury, która odważyła się odejść od przemocowego partnera. "To, co przeszła, to olbrzymia odwaga. Jej historia powinna być dla wszystkich przestrogą. Nigdy nie lekceważcie agresji i przemocy. Silni mężczyźni to nie ci, którzy biją i niszczą wasze poczucie wartości" - napisała Maja.
Nie kryła również swojego oburzenia i wskazywała, że Maciej Mars zasługuje na najgorsze określenia. "Nie ma na niego odpowiedniego słowa w żadnym języku, bo każde znane słowo wydaje się zbyt łagodne, by oddać głębię jego zepsucia. To nie człowiek, to śluz. To odpady moralne, które powinny być zepchnięte w niebyt, by świat mógł być choć trochę czystszy" - dodała rozjuszona Bohosiewicz w kolejnej relacji.
W odpowiedzi na pytania dziennikarzy, Maciej Mars stwierdził jedynie: "Na razie nie mam nic do powiedzenia". W międzyczasie społeczność online zawiązała akcję wsparcia dla Laury, a wiele znanych osobistości publicznych i psychologów wypowiada się na temat przemocy w związkach, wzywając do większej wrażliwości i odpowiedzialności wobec ofiar.
Bez wątpienia ta historia rzuca nowe światło na problem przemocy domowej, który wciąż jest szeroko tabuizowany w społeczeństwie. Warto, aby każdy z nas był czujny i wspierał osoby, które zmagają się z podobnymi sytuacjami.