Malajkat: "Szkoły aktorskie to arena opresji i przemocy!"
2025-05-21
Autor: Magdalena
Malajkat ujawnia brutalną prawdę o szkołach aktorskich
Debata na temat przemocy w polskich szkołach aktorskich zyskuje na intensywności. Wojciech Malajkat, znany rektor Akademii Teatralnej w Warszawie, w rozmowie z Silver TV, ostro krytykuje obecny stan rzeczy, odnosząc się do licznych nadużyć, które mają miejsce w edukacji artystycznej. Podkreśla, że przemoc nie ma miejsca w procesie kształcenia talentów.
Od dziesięcioleci szkoły aktorskie uchodzą za prestiżowe instytucje, kształcące przyszłe gwiazdy teatru i filmu. Jednak to, co dzieje się za kulisami, często szokuje — młodzi artyści doświadczają przemoc psychicznej, fizycznej, a nawet seksualnej.
Mroczna hierarchia w szkołach aktorskich
W wielu szkołach młodzi adepci sztuki zostają uwikłani w skomplikowaną hierarchię, w której wykładowcy, często czynni artyści, mają znaczący wpływ na kariery studentów. Tak było przynajmniej do czasu, gdy Anna Paliga, absolwentka łódzkiej Szkoły Filmowej, w 2021 roku zaczęła publicznie ujawniać przypadki mobbingu oraz molestowania w tych placówkach.
Wojciech Malajkat: "Potrzebna zmiana w myśleniu o edukacji"
Podczas najnowszego odcinka programu "Czas na gości" Malajkat z pasją poruszył sprawę nadużyć w szkołach artystycznych. "Uważam, że szkoła w Polsce jest miejscem opresji i przemocy. Bez względu na poziom edukacji, szczególnie w szkołach artystycznych czy teatralnych" - stwierdził aktor.
Choć nie doświadczył bezpośredniej przemocy, jest świadomy jej istnienia. Malajkat ostro sprzeciwia się teorii, że "hartowanie" ucznia przez upokorzenia przynosi pozytywne efekty. "Tak jak w wychowaniu dzieci, nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy stosować przemoc, aby sprawić, że dzieci bądź aktorzy będą silniejsi. Nikt nigdy nie powinien być zmuszany do cierpienia" - dodał.
Czas na zmiany!
Malajkat podkreślił, że systemowe przyzwolenie na przemoc w edukacji artystycznej, często usprawiedliwiane tradycją, musi być poddane krytyce. "Nie miałem złych doświadczeń w szkole filmowej ani w teatrze. Wszelkie próby agresji były wynikiem błędnych przekonań, że przemoc jest potrzebna" - zakończył.