Henryk Kania pisze do Donalda Tuska z Argentyny. "Prześladowują moją rodzinę"
2024-10-21
Autor: Anna
Od 2020 roku, kiedy Henryk Kania został zatrzymany w Buenos Aires, polski wymiar sprawiedliwości nieustannie oczekuje na decyzję Sądu Najwyższego Argentyny w sprawie odwołania jego obrońcy od orzeczenia sądu argentyńskiego, które stwierdza legalność wydania go Polsce. Prokuratura, jak stwierdza Anna Adamiak, potwierdza, że nie znają terminu rozpoznania odwołania.
Jednak Henryk Kania ma własną wersję faktów. Przekonuje, że prokuratura dezinformuje opinię publiczną. - Moje postępowanie w Sądzie Najwyższym nie dotyczy powodów podawanych przez prokuraturę. Nie rozpoczęto jeszcze postępowania ekstradycyjnego w mojej sprawie - powiedział Kania w rozmowie z dziennikarzami. Zapewnia również, że nigdy nie został rezydentem Argentyny, choć mógłby spełniać warunki do ubiegania się o obywatelstwo.
Kania podkreśla, że aby uzyskać argentyńskie obywatelstwo, wystarczy być pełnoletnim i przebywać w Argentynie przez co najmniej dwa lata, co teoretycznie miałoby umożliwić uniknięcie ekstradycji, gdyż prawo argentyńskie pozwala na odmowę wydania własnych obywateli.
W swoim liście otwartym do Donalda Tuska oraz innych wysokich urzędników, Kania oskarża prokuraturę o celowe działania mające na celu zniszczenie jego reputacji i prześladowanie jego rodziny. Wyraża także obawy o przejmowanie jego majątku przez inne podmioty, takie jak Cedrob SA, które rzekomo korzystają z prowadzonych wobec niego postępowań karnych. Podkreśla, że mimo zakazu zbywania mienia, sąd zgodził się na sprzedaż jego majątku, co budzi jego uzasadnione obawy.
Sprawy Kani są niepokojące, szczególnie że jego kłopoty zaczęły się od momentu, gdy w 2019 roku jego zakład mięsny złożył wniosek o upadłość. Obecnie prokuratura oskarża go o oszustwa VAT-owskie, które mogą wynieść nawet 740 milionów złotych i wyłudzenie zwrotu VAT-u na kwotę bliską 28 milionów złotych. Od dłuższego czasu Kania zmaga się z podejrzeniami o nadużycia finansowe, co może znacznie pogorszyć jego sytuację.
Obecnie Kania stoi przed dylematem: czy powrócić do Polski i zmierzyć się z systemem wymiaru sprawiedliwości, czy pozostać na emigracji w Argentynie, gdzie wciąż czuje się pod obserwacją i presją.