Małgorzata Kożuchowska odpowiada na ostrą krytykę Tomasza Karolaka!
2025-06-12
Autor: Anna
Małgorzata Kożuchowska, jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek w Polsce, nie boi się zabrać głosu w ważnych sprawach. W najnowszym wywiadzie skomentowała kontrowersyjne wypowiedzi Tomasza Karolaka, który kilka lat temu określił ją mianem "pisówki". Czy to koniec ich przyjaźni?
W rozmowie z Wirtualną Polską, Kożuchowska przyznała, że unika tematów politycznych, jednak nie zamierza ignorować hejtu, który coraz bardziej zalewa społeczeństwo. Akcentując swoje wartości, zaznaczyła, że zauważa szkodliwe podziały, jakie powstały w przestrzeni publicznej. "Mowa nienawiści zdominowała nasze życie, politycy posługują się coraz gorszym językiem, a my musimy na to reagować" — podkreśliła.
Aktorka odniosła się również do osobistego ataku, jaki spotkał ją po obronie Marii Kaczyńskiej, żony prezydenta. Wykazała się empatią, twierdząc, że krytyka wobec niej była nieuzasadniona, a gest pomocy, jakiej udzieliła jej była pierwsza dama, był świadectwem miłości.
"Dostałam łatkę, mimo że nigdy nie angażowałam się w politykę. Moim obowiązkiem jest sprzeciwianie się nienawiści i walka o wartości, które są dla mnie ważne" — dodała.
Kożuchowska nie omieszkała też wspomnieć o swoim byłym przyjacielu. "Tomasz Karolak w swoich stand-upach prześmiewczo odnosił się do mnie, nazywając mnie 'pisową' twarzą. Mimo to, nigdy nie chciałam być zaangażowana w politykę" — przyznała.
Znalazła się też w obliczu krytyki po przyjęciu Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski w 2016 roku. "Cierpiałam z powodu hejtu, który mnie dotknął. Czy to oznaczenie związane z polityką? Dostałam odznaczenie i jestem z niego dumna, tak samo jak z każdego innego. Nie widzę w tym podziału politycznego" — zakończyła.
Trudne sytuacje w życiu publicznym tylko potwierdzają, jak istotne są wartości, na których budujemy nasze społeczeństwo. Kożuchowska zdaje się być przykładem tego, że można stać twardo na nogach, nie ulegając presji otoczenia.