Małgorzata Rozenek-Majdan zszokowała wszystkich warunkami, w jakich będzie mieszkał jej syn podczas studiów w Lyonie!
2024-08-22
Autor: Andrzej
Małgorzata Rozenek-Majdan z dumą pokazała mieszkanie swojego syna Stanisława, który wyjeżdża na studia do Francji. Wraz z mężem Radosławem Majdanem postanowiła osobiście odwiedzić Lyon, aby pożegnać swojego dorastającego potomka oraz sprawdzić warunki, w jakich będzie mieszkał.
Stanisław wybrał studia na Université Lumière Lyon 2, gdzie czesne wynosi od około 208 dolarów, czyli ponad 800 złotych rocznie. Programy w języku angielskim są droższe, a na studenta czekają dodatkowe koszty. Pomimo tego, że czesne nie jest wygórowane, Małgorzata zdaje sobie sprawę, że największe wydatki związane będą z zakwaterowaniem i codziennym utrzymaniem.
Mieszkanie, które będzie wynajmować Stanisław, dzieli z innymi studentami. Każdy z nich ma osobny pokój z prywatną łazienką, a wspólne przestrzenie obejmują strefę relaksu z kanapą, telewizorem oraz stołem do gry w piłkarzyki. Dodatkowymi atutami są także ogród, który z pewnością umili czas spędzony na świeżym powietrzu. To niezwykle komfortowe warunki, które w zestawieniu z polskimi akademikami wydają się luksusowe.
Małgorzata wyraziła na Instagramie swoją radość związana z nowym miejscem syna: "Jestem bardzo, bardzo zadowolona z tego miejsca, w którym mieszka. Naprawdę bardzo przyjemna lokalizacja, świetna dzielnica, bardzo spokojnie, więc cieszę się, że będzie tam bezpieczny!".
Radosław również nie ukrywał emocji i zaprezentował swoje zadowolenie z wyboru syna.
Małgorzata, z trwogą wspomina chwile, związane z wyjazdem Stanisława: "Ciężko mi się z tym pogodzić. Nie jesteś w stanie przygotować się na to, że twoje dzieci stają się samodzielne i opuszczają gniazdo. Wiesz, że tak powinno być, ale nie jest to łatwe" - relacjonowała na InstaStories.
Wzruszenia nie kryła także w czasie podróży, kiedy ze łzami w oczach opowiadała o swoich uczuciach. Jej emocjonalne nagrania spotkały się z ogromnym zainteresowaniem użytkowników mediów społecznościowych.
"Tym razem podróż będzie inna niż te wakacyjne, bo jesteśmy zapakowani po brzegi, wliczając w to rower Stanisława. Choć to smutne, cieszę się, że mam jeszcze Henia i Tadka. Zawsze to pociecha, ale zdecydowanie czuję ten smutek, bo to koniec pewnego etapu w naszym życiu" - przyznała Małgorzata.
Jej szczerość oraz emocjonalne podejście do sytuacji dodały głębi całej sytuacji, a jej fani z całej Polski ścigają się w słowach wsparcia i współczucia, nie mogąc uwierzyć, jak szybko ich idolka przechodzi przez zmiany związane z dorastaniem dzieci.