Marek Papszun w szoku po porażce Rakowa z GKS-em Katowice - Ostre słowa trenera w obronie ambicji drużyny
2025-02-08
Autor: Anna
Raków Częstochowa doznał szokującej porażki 1:2 z GKS-em Katowice, co zaowocowało ostrą reakcją trenera Marka Papszuna. Po tym niewygodnym meczu, który znacznie wpłynął na morale drużyny, szkoleniowiec nie miał litości dla swoich podopiecznych.
Pierwsza część rozgrywki była dla „medalików” zmarnowanym czasem. Zespół rozpoczął wiosnę od remisu z Cracovią, ale w meczu z beniaminkiem nie potrafił znaleźć drogi do bramki. Papszun podkreślił, jak mało ambicji i pasji zaprezentowali jego zawodnicy, co według niego jest nieakceptowalne.
- „Zrobiliśmy za mało w pierwszej połowie. Jeśli chcemy myśleć o najwyższych miejscach w lidze, to musimy grać z większą determinacją i poświęceniem, a to niestety dzisiaj zawiodło” – mówił Papszun, podkreślając, że drużyna powinna wykazywać więcej zaangażowania.
Po przerwie Raków zaprezentował się lepiej, ale stracona bramka na początku spotkania ustawiła mecz. - „Pierwsza połowa do zapomnienia, mało sytuacji z obu stron, a bramka, którą straciliśmy, była kuriozalna” – dodał trener.
Szkoleniowiec odniósł się również do drugiego gola, który stracili w banalny sposób. - „Nie rozumiem naszego zachowania. Obie bramki były efektem prostych błędów, a to nie może się zdarzyć, jeśli myślimy o zwycięstwie” – zaznaczył.
Papszun, który od lat buduje drużynę pełną talentu i jakości, ma nadzieję, że w nadchodzących meczach zawodnicy pokażą swój prawdziwy potencjał. "Musimy podnieść poprzeczkę, przestać popełniać proste błędy i zacząć grać na miarę oczekiwań" – zakończył. Czy Raków Częstochowa wróci na właściwe tory? Czy zespół wyciągnie wnioski z tej bolesnej lekcji? Czas pokaże.