Maszyny zalane, ludzie płaczą. Walka o zakład w Nysie
2024-09-19
Autor: Magdalena
Maszyny w zakładzie Cukry Nyskie, znanym z wyjątkowych ciastek, zostały zalane podczas niedawnej powodzi, a los 75-letniej tradycji tej firmy stanął pod znakiem zapytania. Klienci z całej Polski, w tym sieci Kaufland i Lewiatan, z niepokojem obserwują, czy firma przetrwa ten kryzys.
Obecnie zakład boryka się z brakiem prądu i poszukuje wsparcia, zarówno rzeczowego, jak i finansowego, aby móc wrócić do normalnego funkcjonowania. Przedstawiciele firmy opublikowali dramatyczny apel na Facebooku: "Pracujemy całym zespołem i usuwamy skutki powodzi".
Potrzebne są worki na śmieci, kontenery na odpady, agregaty prądotwórcze, osuszacze, nagrzewnice oraz środki czystości. Pieniądze będą także kluczowe dla odbudowy zalanego zakładu oraz dla wsparcia pracowników, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji w wyniku przestoju. Do tej pory zebrano już 5,2 tys. złotych.
Klienci i sympatycy wyrażają swoje wsparcie na mediach społecznościowych. "To jedyne takie miejsce, dlatego należy zrobić wszystko, żeby pomóc" - apeluje jeden z mieszkańców, Pan Karol, który wspomina, że ciastka z Nysy towarzyszyły mu od dzieciństwa.
Komunikacja w sprawie ubezpieczeń również budzi kontrowersje, ponieważ przedstawiciel spółdzielni przyznaje, że polisa nie pokryje wszystkich strat związanych z powodzią. W ramionach wsparcia znaleźli się także ludzie z różnych zakątków Polski i zza granicy, oferując otuchę i słowa otuchy dla ekipy zakładu.
Odbywa się również akcja charytatywna, zorganizowana przez Fakt i Fundację Faktu, mająca na celu pomoc osobom poszkodowanym w tragicznej powodzi, która dotknęła południe Polski. Osoby, które chcą pomóc, mogą dokonać wpłaty na konto zbiorki "Razem dla powodzian".
Przez trudne chwile, zakład Cukry Nyskie będzie starał się powrócić do świetności, a ludzie w Nysie nie ustają w wysiłkach, aby wspierać lokalną społeczność i ratować to, co udało się przez ostatnie 75 lat zbudować.