Mężczyzna żyje z dwiema partnerkami: Przez pięć dni dzieli życie z jedną, a weekendy z drugą. "Myślą, że nie wychodzimy z łóżka!"
2024-09-12
Autor: Agnieszka
34-letni Sam prowadzi niezwykły związek z dwiema kobietami: 28-letnią Megan i 27-letnią Anną. Ich relacja, pomimo nietypowego charakteru, jest głęboko przemyślana i pełna osobistych zasad. Sam i Anna, którzy są zaręczeni, mieszają się w codziennym życiu, wspólnie kupując wymarzone mieszkanie z tarasem. Większość tygodnia Sam spędza z Anną, podczas gdy weekendy są przeznaczone na wspólne chwile z Megan w dwupokojowym mieszkaniu w Hampshire.
Anna, jako inicjatorka open relationship, twierdzi, że taki układ doskonale im służy. Sam, dotychczas przyzwyczajony do monogamii, początkowo miał wątpliwości, ale ostatecznie zgodził się na nową formę relacji. Para poszukiwała trzeciej osoby za pomocą portali randkowych, co rozpoczęło ich nową, ekscytującą drogę.
Sam zwraca uwagę, że wiele osób myli poliamorię z hedonizmem i złością. "Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam przyjemności, ale to nie tylko o to chodzi", mówi w rozmowie z Daily Mail. "Odkryłem, że mogę kochać wiele osób naraz. Dlaczego więc miałbym się ograniczać?"
Trójka ustaliła szczegółowe zasady, których przestrzegają, co pozwala im na przejrzystość i wzajemne zaufanie. Spotkania są starannie planowane, a każda partnerka zna lokalizację drugiej w trakcie wspólnych randek. Mimo że ich nietypowy związek budzi mieszane emocje wśród znajomych, negatywne reakcje nie wpłynęły na ich decyzję o kontynuacji.
W ostatnich miesiącach zaczęli bardziej chronić swoją prywatność w mediach społecznościowych, ograniczając liczbę wspólnych postów. "Ostatni raz zostałem otagowany w poście Megan w lutym 2024 roku", przyznaje Sam. Poliamoria to dla nich nie tylko kwestia relacji, ale także sposobu życia, który daje im spełnienie i szczęście.
W tym niezwykłym układzie miłosnym kryją się różnorodne emocje, które nie tylko definiują ich związek, ale także wpływają na ich spojrzenie na miłość, zaufanie i szczęście w inny sposób. Jak wy się czujecie w kwestii poliamorii? Czy jesteście otwarci na takie podejście w związkach?