Miedwiediew żąda strefy buforowej: "Powinna sięgać aż do Polski"
2024-09-05
Autor: Michał
- Oczywiście, musimy stworzyć strefę buforową, która zapewniłaby w przyszłości, że nic nie wleci do środka - przekonywał Dmitrij Miedwiediew podczas spotkania z dziennikarzami rosyjskiej agencji TASS.
Wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji przyznał, że zasięg przyszłej strefy buforowej nie został jeszcze ustalony, ale powinien być "wystarczający". Miedwiediew zasugerował, że wymiary strefy zależą od tego, z jakiego rodzaju broni będą korzystać Siły Zbrojne Ukrainy. Dodał, że strefa ta może sięgać nawet do granic Polski.
- Jeśli oni chcą mieć środki ataku dalekiego zasięgu, takie jak pociski manewrujące i balistyczne, to ta strefa buforowa powinna sięgać aż do Polski - orzekł.
O tym, że Rosja rozważa utworzenie strefy buforowej na terytorium Ukrainy, Władimir Putin informował już w czerwcu. Jej powstanie miałoby zabezpieczyć kraj przed atakami ze strony Ukrainy, co stanowi część rosnącego napięcia w regionie.
Ukraina z kolei prowadzi ofensywę w obwodzie kurskim z zamiarem utworzenia własnej strefy buforowej, mającej na celu osłabienie możliwości ostrzałów ze strony rosyjskich wojsk. Analitycy wskazują, że nowa linia frontu może zostać wyznaczona wzdłuż rzeki Sejm, co mogłoby skutkować dalszymi napięciami w regionie.
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że każde działanie, które powoduje straty w armii rosyjskiej oraz ich gospodarce, przybliża zakończenie konfliktu i przywrócenie pokoju.
Tymczasem w ubiegły weekend Ukraina przeprowadziła atak dronów na rosyjską infrastrukturę w rejonie Moskwy. Między innymi zniszczona została elektrownia gazowa w Konakowie oraz rafineria w stolicy. Rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło, że zestrzeliło 158 dronów wystrzelonych przez Ukrainę, co wskazuje na intensyfikację działań wojennych.
Napięcia w regionie mogą prowadzić do dalszej eskalacji konfliktu oraz zacieśnienia relacji między krajami NATO a Rosją, co w kontekście geopolityki staje się coraz bardziej niepokojące.