Milioner z Kentucky w tarapatach po 48 godzinach od wygranej!
2025-05-02
Autor: Marek
50-letni James Farthing z Kentucky miał wszystko, o czym marzyli inni. W sobotę, 26 kwietnia, za zaledwie 2 dolary zgarnął w Powerball niewiarygodną sumę 167,3 milionów dolarów! Dzień po wygranej dumnie pozował do zdjęcia z epickim czekiem, otoczony bliskimi, w łzach wzruszenia i z radosnymi planami na przyszłość.
Wielkie szczęście przeradza się w dramat
Jednakże zaledwie 48 godzin później radość zamieniła się w koszmar. W środę, 30 kwietnia, na stronie mediów społecznościowych pojawiły się zdjęcia Farthinga w kajdankach, w czerwonym ubraniu więziennym, co zszokowało jego fanów.
Mocne uderzenie... w policję!
Cała sprawa rozpoczęła się podczas awantury w ośrodku wypoczynkowym na Florydzie. Farthing najpierw zaatakował innego gościa, a potem kopnął policjanta, który próbował interweniować. W towarzystwie swojej partnerki, Jacqueline Fightmaster, która bynajmniej nie ustąpiła mu w agresji, oboje wykazali się nieodpowiedzialnym zachowaniem.
Uwięzieni w szale szczęścia
Policja szybko wniosła dowody na ich stan - para była pijana i wymagała interwencji. Uspokojenie ich przyszło dopiero po założeniu kajdanek. Farthing usłyszał zarzuty napaści na funkcjonariusza, a jego partnerka - publicznego pijaństwa.
Przeszłość, która goniła milionera
Z dokumentów wynika, że James Farthing niejednokrotnie miał do czynienia z prawem: kradzieże, paserstwo, przestępstwa narkotykowe... wszystko to wskazuje, że nie był to jego pierwszy kontakt z wymiarem sprawiedliwości. W chwili aresztowania był na zwolnieniu warunkowym, co teraz rodzi dodatkowy cień grozy - możliwy powrót za kratki.
Jego matka, Linda, która odebrała z nim nagrodę, nie miała wątpliwości, co do przyszłości. - To będzie dobry Dzień Matki, mówiła, ale po tych wydarzeniach wszyscy wątpią, czy będzie miała powody do radości.