Miroslav Radović chwali Legię Warszawa. Reakcja po spotkaniu z Gonçalo Feio [WIDEO]
2024-10-25
Autor: Anna
Sytuacja Legii Warszawa w Ekstraklasie może nie być idealna, ale z pewnością zawodnicy rekompensują to swoimi występami w europejskich pucharach. W pierwszym meczu Legia zaskoczyła wszystkich, pokonując Real Betis, a w czwartek spełniła swoją powinność, triumfując nad TSC Bačka Topola 3:0. To zwycięstwo było koniecznością, ale jeszcze ważniejsze było udowodnienie, że polska drużyna zasługuje na punkty w wyjazdowym meczu.
Radović, legenda klubu z Łazienkowskiej 3, miał okazję oglądać przebieg meczu z trybun. – Cieszę się, że mogłem dzisiaj obejrzeć Legię na żywo. Drużyna zagrała bardzo dobry mecz, zasłużenie wygrała, więc jestem zadowolony. Cały zespół zagrał na dobrym poziomie, gratuluję – mówił były piłkarz w rozmowie z Polsatem Sport.
Miroslav Radović nie omieszkał również wspomnieć o swoim byłym koledze z drużyny, Gonçalo Feio. – Legia w ostatnim czasie znacząco się rozwija. Zdecydowanie podpisałem się pod słowami wsparcia dla Gonçalo Feio, który jest młodym trenerem. Widać, że drużyna robi postępy. Dziękuję – dodał Radović. W pewnym momencie jego rozmowa została na chwilę przerwana, gdy dostrzegł Feio. Radović, wzruszony, przywitał się serdecznie z portugalskim szkoleniowcem, co pokazuje, jak bliski był mu tamten zespół.
Niezależnie od sytuacji, kibice Legii nie baczą na ograniczenia nałożone przez UEFA, co było wyraźnie widoczne podczas meczu.
Radović przypomniał sobie również czasy, kiedy Feio był jego asystentem w sztabie Henninga Berga, gdzie zajmował się analizą materiałów wideo. Mimo że nie miał okazji na żywo obserwować Legii od dłuższego czasu, Radović obiecał prezesowi klubu, że zawita do Warszawy, aby nadrobić zaległości.
Była gwiazda drużyny nie kryła także żalu, że przez ostatnie trzy lata Legia nie zdobyła tytułu Mistrza Polski. "Trzy lata? To sporo jak na Legię. Nie wyobrażam sobie, żeby to był kolejny rok bez tytułu. Legia musi w końcu powalczyć, chociaż Lech ma silny zespół. Ale przypominam, trzy lata to już za dużo czekania" – podkreślił.
Dla 40-letniego byłego piłkarza spotkanie z dawnymi kolegami z drużyny było wyjątkowym momentem. Odkrył, że nie skończyło się na wizycie na stadionie – po meczu miał okazję porozmawiać z innymi byłymi futbolistami i kibicami. – Spędziłem wiele lat w Warszawie, czuję się Legionistą. Super, że mogłem spotkać się z kibicami, z niektórymi z nich spotkam się jutro. Zaproszę ich na obiad – dodał na koniec.