Rozrywka

Modelka plus size przeżyła KOSZMAR w Disneylandzie: "Rodzice zaczęli mnie nagrywać"

2025-02-28

Autor: Piotr

Parki rozrywki od zawsze przyciągają tłumy szukające adrenaliny i niezapomnianych wrażeń. Wydawałoby się, że w takich miejscach najważniejsza jest dobra zabawa, ale rzeczywistość potrafi zaskoczyć negatywnie, o czym opowiedziała Gracie Bon.

Gracie Bon, modelka plus size i influenсerka z Panamy, zyskała międzynarodową popularność dzięki autentyczności i otwartości. Na Instagramie i TikToku regularnie porusza tematy związane z akceptacją ciała i walką o lepsze warunki dla osób z nadwagą w różnych przestrzeniach życia. W przeszłości zainicjowała nawet petycję, która miała na celu zwiększenie przestrzeni w fotelach samolotowych, zwracając uwagę na problem komfortu kobiet o pełniejszych kształtach.

W ostatnim czasie Gracie odwiedziła Disneyland ze swoją rodziną, gdzie miała nadzieję na niezapomniane chwile. Niestety, dzień szybko zamienił się w koszmar, gdy niektóre osoby zaczęły ją nagrywać. W odpowiedzi na to, zdecydowała się filmować zarówno ich, jak i siebie. W nagraniu, które opublikowała w mediach społecznościowych, Gracie podzieliła się swoimi wrażeniami, opisując to dziwne doświadczenie.

"Dziś przyleciałam do Disneylandu z moją rodziną, gotowa na zabawę. Ale od momentu przybycia, zaczęły się problemy. Niektórzy rodzice zaczęli mnie nagrywać, więc postanowiłam zmienić zasady gry. Jeśli oni nagrywają mnie, ja też ich nagrywam. Ludzie byli zszokowani, widząc moje ciało. Przecież w Ameryce prawie 40% ludzi ma większe rozmiary! Dlaczego zachowywali się, jakbym była jakimś rzadkim stworzeniem?" – powiedziała Gracie.

Modelka dodała, że nie ma zamiaru zmieniać swojego ciała tylko dlatego, że inni są nietolerancyjni. "Czego ludzie ode mnie oczekują? Żebym zmniejszyła się, żeby móc pójść do parku rozrywki? Nie mogę po prostu obudzić się pewnego dnia i stać się chuda. Jest rok 2025, a ludzie muszą zrozumieć, że nie wszyscy wyglądają tak samo i to jest w porządku" – podkreśliła.

Mimo trudnych chwil, Gracie starała się dobrze spędzić czas i znalazła sposób na humor. Żartowała, że choć w kolejce do kolejki górskiej potrzebowała "dwóch miejsc dla siebie", to oczywiście oznaczało to "podwójną zabawę".

Historia Gracie przypomina nam, że akceptacja ciała i szacunek dla różnorodności powinny być normą, a nie wyjątkiem, a walka o lepszą przestrzeń dla osób o większych rozmiarach wciąż trwa.