Rozrywka

Monika Goździalska komentuje kontrowersyjny występ Beaty Kozidrak: "Przekroczyła granicę, jednak..."

2024-09-29

Autor: Magdalena

W ostatnich dniach nie milkną echa niedawnego występu Beaty Kozidrak, który wywołał mnóstwo emocji w polskim show-biznesie. Podczas koncertu w Szczecinie piosenkarka zaprezentowała zmysłowy taniec, który momentalnie obiegł social media, budząc skrajne reakcje - od potępienia aż po zachwyty.

Monika Goździalska, znana celebrytka, postanowiła bronić koleżanki po fachu. W wywiadzie dla Jastrząb Post przyznała, że nie rozumie negatywnych komentarzy kierowanych w stronę Kozidrak. – Oglądałam urywki z tego występu. To jest artystka. Jeśli za granicą ktoś wykonuje podobne gesty, jak Madonna, nikt nie zwraca na to uwagi, bo jest to w pewnym sensie normą. Beata przekroczyła granicę, która w tej chwili szokuje, ale to nie jest nic złego – zaznacza Goździalska.

Celebrytka, porównując Kozidrak do Madonny, podkreśliła, że każda artystka ma prawo do wyrażania siebie w sposób, który może być odbierany jako kontrowersyjny. Monika zwróciła uwagę na tendencję w Polskim społeczeństwie do szybkiego krytykowania osób, które popełniły błąd. – Nie lubię ludzi, którzy tak ordynarnie krytykują. W Polsce często jest tak, że gdy wszystko jest dobrze, to bijemy brawo. Kiedy przychodzą gorsze dni, to krytykujemy – stwierdziła.

Dodała również, że Beata Kozidrak to niekwestionowana ikona polskiej muzyki, której należy się szacunek, niezależnie od chwilowych wpadek. Jej słowa przyniosły wsparcie w obliczu fali krytyki, która zalewała media społecznościowe. – Szanujmy takie artystki jak Beata, Maryla Rodowicz czy Doda. Gdy miną lata i ich zabraknie, wtedy wszyscy będziemy płakać za tym, co utraciliśmy – podsumowała Goździalska.

Nie sposób nie zauważyć, że obecna sytuacja wokół Kozidrak jest również refleksją ogólnej dyskusji na temat sztuki i granic swobody artystycznej w Polsce. W czasach, gdy artyści coraz częściej starają się przełamywać stereotypy, warto zastanowić się nad tym, jak reagujemy na te zmiany. Czy jesteśmy gotowi na odważne wyrażanie siebie przez naszych ulubieńców? Swoje przemyślenia w tej sprawie można jeszcze wyrazić na wielu forach i w mediach społecznościowych, gdzie debata na temat granic sztuki zdaje się właśnie się rozpoczynać.